Bella jest uroczą, młodą damą.
Traktor rano i wieczorem, nie pamiętam już kiedy zasnęłam bez niej na klacie ;)
Ranne pobudki są idealne w tygodniu pracy, bo nie trzeba budzika, na weekendy jak chcemy się wyspać to zamykamy drzwi do sypialni, a Bella grzecznie czeka aż łaskawie wstaniemy i damy jej pyszne mokre żarcie.
Jest kochana!
Miałam ją w tym tygodniu sterylizować, ale niestety finanse się posypały i musimy przełożyć na grudzień.
Najbardziej lubię oglądać Bellę i moją córkę_- Julkę jak razem się bawią, ostatnio ulubioną zabawą jest "berek", kot podbiega, skacze na Julkę, łapą daje jej ewidentnego "berka" i ucieka ;) Bawią się tak czasem z 30 minut, można oszaleć od pisków dziecka i radosnego tupotu łap Belli ;)
Nie muszę nadmieniać, że mąż zakochany w kocie, jak tylko ułoży mu się na kolanach to zaraz zostaje zalana czułością ;)
Jakbym jeszcze raz miała wybrać kota- tylko Brytyjczyk! Są piękne, mądre i kochane
