Strona 6 z 54
: 12 gru 2008, 23:56
autor: Ania i Krzyś
Huh...
To będzie długa noc...
Tośka nieźle "dostała w palnik" i ciągle jest półprzytomna. wstaje i za moment ryje pysiakiem podłogę...
Chyba sobie posiedzę... To był ciężki dzień (jeszcze przybłąkało się jakieś zaliczenie na uczelni). Ania już odpadła

: 13 gru 2008, 00:48
autor: Mały Lew
No to faktycznie ciężki dzień. To przymulenie pewnie do jutra potrwa. Mam nadzieję, że Tosia ułoży się zaraz i zaśnie (odpocznie po całym dniu). Ona pewnie czuje się zdezorientowana i zdenerwowana tym jak się czuje. Może też potrzebować pomocy w kuwecie.
Teraz, żeby tylko jak najszybciej doszła do siebie i zagoiła się.
Zaliczenie mam nadzieję, że do przodu, w każdym bądź razie w dwóch sprawach kciukamy za pomyślność!
: 13 gru 2008, 00:56
autor: Dorszka
Tak, myślę, że dzisiejsza noc do tych "białych" będzie należała <hm> Moge jedynie pocieszyć, że do rana Tosia już powinna chodzić "bez podpórek".
Czekam na zdjęcia, i gratuluję lustrzanki!
Zadanie domowe już odrobiłam, jest piękniej, niż się spodziewałam! Dziękuję
________________________________________________________
Dorszka

: 13 gru 2008, 01:28
autor: Ania i Krzyś
Mały Lew pisze:Mam nadzieję, że Tosia ułoży się zaraz i zaśnie (odpocznie po całym dniu).
Na tyle, na ile ją znam, to większej szansy nie ma (sen maksymalnie przez 5 minut).
Mały Lew pisze:Może też potrzebować pomocy w kuwecie.
Na razie robi pod siebie...
Dorszka pisze:Czekam na zdjęcia, i gratuluję lustrzanki!
Tyle, ze lustrzanka zza oceanu ma trafić w moje ręce... i nie wiem kiedy to nastąpi

Ale ważne, że będzie.

(tzn. już jest

)
Dorszka pisze:Zadanie domowe już odrobiłam, jest piękniej, niż się spodziewałam! Dziękuję

Proszę. Najgorzej było z tańczącym. 15 klatek i każda inna
PS> Znamy Tośkę w takim stanie. W sumie jak dobrze liczę to już jej 5 narkoza

Ma dziewczyna doświadczenie jak mało kto...
Godzina 5.14
Walka trwa... Tak długo jeszcze nie było. Tośka strasznie się denerwuje, że nie może chodzić (tzn. mamy nadzieję, że dlatego).
My zmieniamy wartę.
Gdzina 5.57
Już będzie lepiej... Tosia po raz pierwszy skrzystała z kuwetki.
: 13 gru 2008, 05:13
autor: Ania i Krzyś
Godzina 6.00
Chyba jakoś przeżyjemy tę noc... Trochę już zaczynaliśmy się niepokoić. Pierwszy raz tak długo się wybudza (ale chętnie by już coś zjadła <diabeł> ).
Teraz zaczyna się najgorszy okres - pijackich podróży po domu...

: 13 gru 2008, 07:56
autor: Gonab
Gratuluję wytrwałości, prawdziwa relacja na bieżąco <strzałkawlewo>
Trzymam kciuki, aby różowy nosek szybciutko doszedł do siebie

: 13 gru 2008, 09:07
autor: Mago
Bardzo się cieszę, że Tosia dochodzi do siebie :-)
Krzyś, boskie te ikonki są.
: 13 gru 2008, 12:05
autor: Ania i Krzyś
Kurcze... Ciężko będzie nam ją upilnować... Jak zwykle wszędzie skacze, biega za myszami. Pewnie 5x trzeba będzie poprawiać jej szewki. Poza tym jest strasznie rozdrażniona i głooodna.

A wszystko jeszcze na szerokich źrenicach...
Dobrze, że pierwsza noc za nami.
: 13 gru 2008, 13:29
autor: Mago
Chyba jedyną pociechę stanowi fakt, że z każdym dniem będzie coraz lepiej.
Kciukam dalej za zdrowie Tosi :-)
: 13 gru 2008, 15:31
autor: olska
Gratulacje! Dłuuuga noc za Wami - dzielnie znieśliście ją wszyscy (Tosia i Wy) <ok>