Strona 51 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 21:27
autor: asiek
<ok> <serce>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 21:37
autor: Becia
Karmelutku, zdrowiej chłopaku, bo ja przez Ciebie osiwieję
<ok>

<ok>

<ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 21:58
autor: elwiska3
Cześć ciocie chciałem powiedzieć że ....
Uploaded with
ImageShack.us
zrobiłem kupsztala
no taaaaaki był oooo między łapkami ledwo się mieścił
a teraz zmykam bo mamuśka idzie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:01
autor: Becia
<ok> <ok> <ok> <lol>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:03
autor: elwiska3
O Karmelek do kompa się dorwał <mrgreen>
Usg miał Karmelek mieć zrobione.
Ale lekarka uważa , że Meluś to dość chimeryczny kotek i stres mu nie służy. A to jednak golenie brzuszka i pozycja obrócona. Chciała najpierw doprowadzić do oczyszczenia brzuszka.
No i to co sprzątnęłam dzisiaj i wczoraj z kuwety <shock> no normalnie byłby Karmel królem wioski ( to z jakiegoś filmu cytat, nie pamiętam skąd <lol> )
Jutro kontrola i zobaczymy co dalej.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:04
autor: kotku
<hura> <hura> <hura>
Cóż za wspaniałe wieści Karmelku!!
jakie zdjęcie <rotfl>
No. Oby teraz wszystko już było w porządalu.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:19
autor: elwiska3
I jeszcze jedno
Zauważyłam że stres powoduje, że te ruchy jelit są gorsze. Taka jest nasza wspólna obserwacja - tzn moja i lekarki. Ponieważ każde problemy z brzuszkiem pojawiają się po wizycie kogoś u nas w domu. Kot wtedy siedzi pod łóżkiem lub w łazience.
Chyba dla dobra kota zostaniemy samotnikami <lol>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:26
autor: Becia
No wyjścia nie macie, żadnych gości <mrgreen>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:42
autor: elwiska3
Becia pisze:No wyjścia nie macie, żadnych gości <mrgreen>
Nieee no tak być nie może <lol>
Goście zawsze mile widziani byle łapy przy sobie trzymali i nie wczołgiwali się pod łóżko w poszukiwaniu kotka <mrgreen>
No chyba że kotek sam chce się miziać i głaskać - bo i tak bywa <tańczy> np kolega mojego męża jest tak uwielbiany że kot ociera się o niego non stop albo kładzie się mu na plecaku i obgryza troczki i klamerki.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 lut 2013, 22:44
autor: kotku
Elwiska Ty tak nie zapraszaj, bo przez Dąbrowę Górniczą to ja 2x w tygodniu przejeżdżam

I nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie mi do głowy sprawdzić jak tam Karmelek się miewa <lol>