yamaha pisze:Chyba z tym moim "dokoceniem" to bedzie tak :
- Missy zostanie jedynaczka przez kilka miesiecy
- ja bede ze Qdlata sprzedana
- do faktu "dokocenia" dorosniemy z moim TZ-em
- w 2013 pojedziemy pewnie do Polski i wtedy przywieziemy jakiegos drugiego maluszka.
zobaczymy co będzie jutro ... poczekajmy ... <lol>
Yamaha przecież 2013 r. to już całkiem niedaleko, to naprawdę już nic nie zmieni czy teraz się dokocisz cuuuudniastą mazurówną, czy dopiero za pół roku.
Czankra wysyłała swojego kociaka do Stanów samolotem i doleciał chłopak szczęśliwie, to do Francji też na pewno jakaś opcja by się znalazła
Sonia pisze:Yamaha przecież 2013 r. to już całkiem niedaleko, to naprawdę już nic nie zmieni czy teraz się dokocisz cuuuudniastą mazurówną, czy dopiero za pół roku.
Czankra wysyłała swojego kociaka do Stanów samolotem i doleciał chłopak szczęśliwie, to do Francji też na pewno jakaś opcja by się znalazła
Margita Ty mnie tu nie denerwuj tym "zapasionym brzusiem" Bronuś przecież "pakował", żeby być bardziej męski w lato i dla młodszej siostry, żeby miała silnego braciszka, który ją będzie bronił... przed natrętnymi muchami <lol> !
yamaha pisze:Margi -> ja Ci juz dzis moge powiedziec, co uslysze jutro : "Jak chcesz, to bierzemy. Tylko jak go do Francji dostarczyc ?"
no nie jest łatwo ... to fakt ....
patrzyłam na tanie linie lotnicze, niektóre są bardzo tanie i jeszcze biorą kociaki na pokład pod twój fotel za 50zł, ale nie wszystkie tanie to mają w ofercie i jeszcze trzeba patrzec na kierunek ... ja np. do Brukseli mam dopiero tanie linie które zabierają koty od pażdziernika ... a Izar będzie gotowa już pod koniec lipca ...
trzeba to posprawdzać .
patrz na eurolot i olt express
Polecam Lufthansę, bo chyba ze wszystkich linii lotniczych pozwala na "najcięższy" bagaż podręczny czyt. kota i jak pamiętam to 8 kg
Miss_Monroe pisze:Margita Ty mnie tu nie denerwuj tym "zapasionym brzusiem" Bronuś przecież "pakował", żeby być bardziej męski w lato i dla młodszej siostry, żeby miała silnego braciszka, który ją będzie bronił... przed natrętnymi muchami <lol> !
Ja kociaki dowioze do Polski, bo sie wybioeram... 21-22 lipca, jakos tak A do Paryza tez sie wybieram zdaje sie najpozniej w pazdzierniku , bo musze koty odwiedzic, ludzi i wieze jakas tam maja ponoc fajna.....