Strona 51 z 89

: 17 sty 2011, 17:40
autor: Dorota
Renia pisze: a w przypadku kociaków Dorszki, one zawsze pozostają takie Dorszkowe. Trudno mi to opisać :) Ale tak pozytywnie bardzo to odbieram :kwiatek: :->
i za to właśnie Dorszkę kochamy <serce> :kiss: <serce>
przyznam się Wam do takiej fajnej i chyba niepowtarzalnej relacji pomiedzy Dorotką a nami . Mianowicie w czasie rozmów telefonicznych przechwałkom na temat moich kotków nie ma końca Guruś najpiękniejszy, przytulak , przekochany z Hamsinką podobnie najmądrzejsza w świcie i taka inteligentna .....itd. Dorszka nic nie neguje tylko potwierdza te wszystkie moje "korby" a ja najszczęśliwsza w świecie. :mimbla:
Przypuszczam ,że wszystkim Agilisowym mamuśkom powtarza dokładnie to samo, ale mi się to strasznie podoba i z utęsknieniem czekam do następnego razu <lol>

Nawet koleżanka z pracy patrzy na nasze relacje hodowca-właściciel z zazdrością w oku. Dodam tylko, że ma również brytka z rodowedem . Jej relacje już dawno wygasły a nasze myślę sobie to dopiero w powijakch <lol>

: 17 sty 2011, 18:11
autor: Sonia
Zgadzam się w pełni z Dorotą. Dorszka jest kochana i to nie tylko dla swoich agilisowych dzieci i ich nowych właścicieli, ale i dla tych, którzy zawitali tutaj z kotkami z innych hodowli. Dla niej zdrowie i szczęście wszystkich forumowych kotków jest ważne. Wielki buziak dla naszej Dorszki :kiss:

: 17 sty 2011, 18:58
autor: Dorota
Tak , Soniu masz słuszną rację :hug: ale Renia napisała o maluszkach Dorszkowych, które na zawsze pozostaną takie tylko Dorszkowe :-P i tego już nikt nie jest w stanie zmienić <diabeł> :brzydal:

: 17 sty 2011, 20:13
autor: Dorszka
Wy tu skończcie z tymi off-topicami, bo Was wszystkich zbanuję <diabeł>

Zachłanna jestem, i co na forum, to moje, Soniu <lol> Mam nadzieję, że jakoś to przeżyjesz... Jeszcze kilka osób też daje radę <lol>

Gato opanował już wchodzenie na najwyższą półkę kociaczkowego drapaka <mrgreen> Niestety, jest to półka bardzo atrakcyjna, przede wszystkim okupowana przez Gattę i Ino na zmianę. Tak więc jego królowanie było dość krótkie, bo po jakimś czasie wpakowała się do niego właśnie Gatta, i powoli wypchnęła Dziecinę... Nic to, że sama się nie mieści, że teraz doopsko jej zwisa, to takie świetne miejsce!

Dziecina zbrzydła i ściemniała, jestem zrozpaczona, Mago wyrzuci mnie w kwietniu za drzwi, jak zobaczy, co jej przywiozłam... W środę będą dowody naoczne, może uda się je nawet zrobić przy naturalnym świetle, na Gato pojawiła się okropna szczecina.

On sam jest bardzo zaczepny i w ogóle niegrzeczny, ja siedzimy w kojcu, jest pierwszy na kolanach, i od razu zaczyna się boksowanie - śmieszny jest bardzo!

Od środy włączamy Mymłon, bo nie zauważyłam, żeby Gamoń zabierał się za kulki.

No cóż, będziemy karmić dogębnie <diabeł>

: 17 sty 2011, 20:41
autor: Sonia
Przeżyję ... przeżyję <lol>
A co do Gato, to Ty Dorszko nie wiesz, że z poczwarek to zawsze się wykluwa po czasie piękny motylek? Z Gato będzie na pewno tak samo, potem się będziesz czerwienić, jak Ci tu będą przypominać, jakie rzeczy wygadywałaś na Gato, jak on wyrośnie na wielkiego, pięknego misia, z cudnym króciutkim futerkiem, małymi uszkami po bokach i wielką pyzatą makówką <mrgreen>

: 17 sty 2011, 20:42
autor: Mago
Dorszka pisze:Tak więc jego królowanie było dość krótkie, bo po jakimś czasie wpakowała się do niego właśnie Gatta, i powoli wypchnęła Dziecinę...
<lol> moje maleństwo <lol>
Dorszka pisze:Dziecina zbrzydła i ściemniała, jestem zrozpaczona
Serio? <mrgreen>
Mówi się trudno <lol> , będę międlić w domowym zaciszu i światu nie pokazywać <lol> Toż to moja Dziecinka jest <zakochana>
Dorszka pisze:W środę będą dowody naoczne, może uda się je nawet zrobić przy naturalnym świetle
Ostatnio BARDZO polubiłam środy <mrgreen> Najbliższej wyglądam z utęsknieniem.
Dorszka pisze:...na Gato pojawiła się okropna szczecina.
Prawdziwy mężczyzna :ok:
Dorszka pisze:Od środy włączamy Mymłon, bo nie zauważyłam, żeby Gamoń zabierał się za kulki.

No cóż, będziemy karmić dogębnie <diabeł>
Dziecinko kochana, ty musisz jeść chrupeczki. Za postępy trzymam kciuki :kotek:

: 17 sty 2011, 20:48
autor: Dorszka
To się nazywa miłość... Wszystko przerobi na zaletę <lol>

Tym razem środa nie zacznie się po północy :-( Ale po 15 będę w domu i od razu zacznę :foto:

: 17 sty 2011, 20:49
autor: Mago
Dorszka pisze:Tym razem środa nie zacznie się po północy :-( Ale po 15 będę w domu i od razu zacznę :foto:
Będę cierpliwie czekać :-)

: 17 sty 2011, 20:54
autor: kadarki
nie cierpię tego okresu u kociat, na szczęście to przejściowe,
nie martw się Dorszko, bedzie z niego piękny brysio, a futerko musi byc crispi - czyli jak szczecina <mrgreen> nam zimą też siersc ciemnieje więc dlaczego nie ma ciemniec kotkom :-?

: 17 sty 2011, 20:57
autor: manita
a ja nie uwierzę, że Gato może brzydnąć, to nie jest możliwe- zresztą nawet jakby co ma już dużą, która kocha go bezwarunkowo