Strona 503 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 22:56
autor: beev
Super :radocha: <ok> <ok> <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 23:01
autor: Ula
Pięknie! :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 23:05
autor: AgnieszkaP
:radocha: :radocha: :radocha:
Lenka, napisz coś więcej o wynikach Bentleyka i jaki jest plan działania.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 23:09
autor: Dorszka
Plan działania jest taki, że trzeba więcej pić <lol> Bentley znaczy się, Lenka pije w sam raz <mrgreen>

A tak na poważnie, to jeszcze nie wszystkie rzeczy skonsultowane z lekarzem, bo wbrew temu, co tu niektórzy ciągle imputują, Dorszka nie leczy, bo lekarzem nie jest, co najwyżej Was na duchu podtrzymuje <diabeł> A że panikara z Lenki jest, to zupełnie inna sprawa :)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 23:19
autor: AgnieszkaP
Czyli Bentuś dołącza do całkiem sporego grona kotów, co to muszą więcej pić :winko: Witaj w klubie Bentusiu :kotek:

Dorszko, ilu ja już wetów dzięki Tobie wyedukowałam ;-))

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 30 gru 2014, 23:25
autor: Miss_Monroe
Dorszka pisze:(...)A że panikara z Lenki jest, to zupełnie inna sprawa :)
Dorotko i tak Cię uwielbiam <lol> ! A ja mimo, iż piję i to nie koniecznie wodę <diabeł> to swojemu dziecku karzę pić tylko to wcześniej wspomniane i strzykawką podaje według wskazówek. Będzie dobrze. Musi być!

Wyniki Nasze są takie:

Obrazek

Obrazek

Nie lubię weterynarzy, którzy nie dość, że podchodzą do człowieka jako osoby, która nie wie nic i zamiast starać się szukać różnych sposobów rozwiązania problemu to idą na łatwiznę. Podwyższone parametry wynikają również ze stresu jakim było pobieranie krwi, a Bentley na weterynarza reaguje bardzo panicznie. I nadal chrupiemy ukochanego PoNa, tylko, że na jakiś czas odstawiłam całkowicie karmę mokrą.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 31 gru 2014, 09:36
autor: Danusia
Będzie dobrze <ok> <ok> <ok> tylko trzeba usunąć przyczynę podniesionej kreatyniny czyli najprawdopodobniej szczawiany :ok: oznacza to ,ze Bentus musi się stać wodocholikiem na wszystkie możliwe sposoby :-) to czorostwo trzeba obowiązkowo wypłukać nie rozpuści się.


Natomiast robiąc badanie ogólne Bentusiowi ja zrobiłabym posiew moczu bo może też jakaś utajona bakteria siedzieć w nerkach :(((( często sie tak zdarza ,ze właśnie koty nie okazujace swoich problemów mają bakterie w moczu które docierają do nerek ,a to juz nie jest fajne.
Koloruś miał kilka razy pobierany mocz bezpośrednio z pecherza ,a we wszystkich możliwych laboratoriach robiliśmy posiew niestety dopiero pani dr mikrobiologii( moja znajoma) musiała sie za to zabrać siejac na wszystkim co isnieje i wyhodowała Klebsielle , Kolorek przeszedł serie antybiotykoterapii 2 x przez 6 tygodni dostawał antybiotyki za pierwszym razem w postaci zastrzyków no i dobrze ,że Paulina ma do tego zacięcie bo ja bym umarła gdybym musiał robic zastrzyk moim serduszkom ;-(


No w mordkę jeża właśnie o tym pomyslałam , ze od 3 lat i 8 miesięcy siedzę w kocich nerkach i nefrologii ,a bardzo lubie wiedziec jak najwiecej o problemach moich skarbów tylko okrutna panikara jestem ale o tym wiedzą wszyscy moi przyjaciele <pokłon> <pokłon> <serce> <serce> ,ale przede wszystkim Kolorkiem opiekuje się najlepszy nefrolog w Polsce :ok: i to jest to , a przeciez Bentuś zawsze moze zacząć być pacjentem mojej pani doktor :-)

<ok> <ok> <serce> <serce> :kiss:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 31 gru 2014, 15:41
autor: Betuś
Ach to picie. Ja tez dopajam Forresta. Moze tez spróbuje ze strzykawka.
Zycze Ci Lenko Szczesliwego Nowego Roku i dużo, dużo zdrowia dla Bentleyka. :kiss: :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 31 gru 2014, 21:07
autor: Becia
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :winko: :winko: :winko:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 31 gru 2014, 21:44
autor: beev
Szczęśliwego Nowego Roku :kwiatek: