Strona 505 z 614
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 08:37
autor: Danusia
Mam nadzieję ,ze już wszystko wróciło do normy <ok> <serce> <serce>
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 10:13
autor: Miss_Monroe
Po podaniu leków biegunka ustała. Gdyby biegunka była połączona z wymiotami od razu pojechałabym do weterynarza.
Przez noc (tj. ja poszłam spać ok. godziny 5 ) Bentuś zjadł miseczkę chrupek i teraz znowu podjada. Nie jest markotny, a teraz ptaszki obserwuje. Był dwa razy w kuwecie, kuca do kupy, ale się nie załatwia. Siedzi przed nią i "płacze"

Może po tych lekach, w końcu od ich podania minęło 7 godzin.. Nie chcę go "ciągać" do weterynarza ze względu na to jak przeżywa wizyty.
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 10:16
autor: Becia
Kciuki za Bentleyka trzymam <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 10:26
autor: Danusia
Lenka leki zagęśćiły mu kupkę moze odruch mu został , ustabilizuje się <ok> <serce>

<serce>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 10:52
autor: Truskawka
Może coś rozkurczowego by pomogło. Rany co to się dzieje. Enterol, smecta to bardzo dobre leki, Wojtka obowiązkowe wyposażenie. Kciuki za zdrowie Bentusia.
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 11:20
autor: AgnieszkaP
Lenka, a czy w związku ze szczawianami Bentleyek nie dostawał jakiegoś nowego leku, który mógłby wywołać biegunkę?
Trzymaj się chłopaku

<ok> <ok> <ok>
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 11:32
autor: Danusia
AgnieszkaP pisze:Lenka, a czy w związku ze szczawianami Bentleyek nie dostawał jakiegoś nowego leku, który mógłby wywołać biegunkę?
Trzymaj się chłopaku

<ok> <ok> <ok>
Tylko wodę

pojechała Lenka do weta z Bentulą bo wyraznie żle się czuje
<ok> <ok> <ok> <serce> <serce> <serce> no co za pechowy łańcuszek

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 11:40
autor: asiak
Bentleyku kochaniutki, no co ty? Szybciutko nam zdrowiej <ok> <ok> <ok>
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 11:47
autor: Dorszka
Bentley wiruska jakiegoś najwyraźniej złapał, kciuki za chłopczyka, lekarz na pewno mu pomoże

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 sty 2015, 12:05
autor: Miss_Monroe
Dorotko, masz rację, bo mamy jakiegoś wirusa. W wątku o biegunce później dokładnie opiszę sytuację. Bentley dostał w nocy trochę Smecty, a później Enterol rozpuszczony w 5ml wody w dwóch dawkach w odstępie dwóch, lub trzech godzin.
Rano Bentley wszedł kilka razy do kuwety, niestety bez rezultatu, położył się w niej i nie chciał wyjść. Po kilku minutach wyskoczył, położył się przed nią w pozycji takiego "kucnięcia" i zaczął miauczeć zerkając na mnie. Gdy chwyciłam go za skórę na karku to nie wróciła od razu sprężyście do stanu początkowego. Mimo, że strzykawką go nawadniałam, bo sam nic nie pił od drugiej w nocy. To przeważyło decyzję o wizycie u weterynarza.
Bentley dostał kroplówkę, bo faktycznie był odwodniony, a później Biotyl + dodatkowo dwa zastrzyki na kolejne dni z tym lekiem do domu. Dodatkowo zalecono mi Lakcid osłonowo aby podawać przed 7 dni.
Dziewczyny dziękuję Wam za pomoc, to "nasza" <lol> pierwsza biegunka. Bentley obecnie waży 5,3 kg.
Danusiu, Małgosiu dzięki za wsparcie
