Strona 507 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:02
autor: Mago
Miss_Monroe pisze:(...)Zadzwoniłam do drugiej kliniki w Warszawie tj. "Puławska". Dyżur miała dr Dorota Sztechman, która nie dała mi dokończyć zdania i krzyknęła mi w słuchawkę "ale wie Pani, że za kurs nocny do kliniki zapłaci Pani ok. 200 zł? To opłaca się Pani przyjeżdżać?" Zapytałam się czy Pani nie powinna zmienić pracy skoro ma takie podejście do klientów na dyżurze nocnym i zamiast udzielić mi odpowiedzi na moje pytanie wycenia mi kurs taksówką do ich kliniki. Na koniec usłyszałam "To niech se Pani gdzie indziej dzwoni" . Zakończyłam rozmowę w taki sposób, że tego na forum nie napiszę <diabeł> (...)
Rany boskie! Aż poszukałam w necie co to za człowiek i okazuje się, że w lecznicy do której dzwoniłaś widnieje opis:
lek. wet. Dorota Sztechman
członek ESVC (European Society Of Veterinary Cardiology)
interna, anestezjologia, kardiologia, echo serca

Jakie to smutne :((((
Będę tę lecznicę omijać szerokim łukiem.
Bentuś mam nadzieję już lepiej :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:08
autor: Miss_Monroe
Mago pisze:(...) Będę tę lecznicę omijać szerokim łukiem.(...)
Szkoda, że nie mają nagrywania rozmów telefonicznych, bo powinni je odsłuchiwać i przechodzić szkolenie jak NIE rozmawiać z potencjalnym klientem. Wydaje mi się, że dyżur nocny jak i telefon całodobowy do czegoś zobowiązuje. U nich na pewno nie służy pozyskiwaniu klientów. Cieszę się, że na Gagarina uzyskałam grzeczną informację, która mnie uspokoiła.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:11
autor: Mago
Lena, napisz skargę do właściciela, bo naprawdę, dla mnie to jest niepojęte, że zamiast wsparcia i porady zostałaś zrugana jak uczniak, który wyrzuca pieniądze w błoto. To Twoje pieniądze i Twoje decyzje, szkoda że ta pani zdrowiem kota się nie zainteresowała tak mocno jak Twoimi wydatkami.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:12
autor: Miss_Monroe
Małgosiu rano zaczęłam pisać skargę <diabeł> ale nie miałam siły jej dokończyć, a jeszcze mam tłumaczenie dla znajomej, ale nie zostawię tak tej sytuacji i jutro w dzień przedzwonię dodatkowo do kliniki.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:17
autor: Danusia
Mago pisze:Lena, napisz skargę do właściciela, bo naprawdę, dla mnie to jest niepojęte, że zamiast wsparcia i porady zostałaś zrugana jak uczniak, który wyrzuca pieniądze w błoto. To Twoje pieniądze i Twoje decyzje, szkoda że ta pani zdrowiem kota się nie zainteresowała tak mocno jak Twoimi wydatkami.
Ja już wczesniej Lence o tym napisałam , pan doktor który ratował Kalutka w noc Wigilijną wrecz powiedział nam ,ze takie sytuacje mogą być dla kota bardzo niebezpieczne bo w przeciwieństwie do człowieka przy zatruciu infekcja zaczyna się w piorunującym tempie i naprawdę dla bardziej leniwych włascicieli moze byc już za póżno żeby uratowac ich kotka :((((

A ta pseudo lekarka to pewnie z tych którzy tylko ciagną za kieszeń <wsciekly> <zły>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 20:27
autor: Kasik
Bidulek, mam nadzieję, ze Bentleyek szybko do siebie dojdzie, trzymam kciuki :kotek: <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 04 sty 2015, 21:27
autor: Anka
oj chłopie, wiem, co czujesz, myśmy cierpieli w święta

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 06 sty 2015, 12:51
autor: Miss_Monroe
Mamy kupę <mrgreen> <tańczy>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 06 sty 2015, 13:20
autor: Danusia
No i co <roll> ;-)) trzeba się ciotki słuchac i nie panikować :ok: :kiss: :kotek: <serce>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 06 sty 2015, 13:51
autor: manita
Bentley wracaj do zdrowia chłopaku :kotek: