Strona 52 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 lut 2013, 22:50
autor: elwiska3
Naprawdę przez Dąbrowę jedziesz :-> myślałam że wszyscy już tylko autostradą , a nie w kierunku Olkusza jadą. Bo do Krakowa jedziesz prawda? dobrze kojarzę?
Musimy się kiedyś faktycznie spotkać <mrgreen>
Niech tylko mój koteczek troszkę do siebie dojdzie.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 lut 2013, 22:54
autor: kotku
Naprawdę. Jadę przez Olkusz, w Dąbrowie odbijam na S1 i później do A4 i dalej :) No i z powrotem tak samo. Także kiedyś wproszę się na kawkę ;-))
A tymczasem mam nadzieję, że kontrola Karmelkowa pójdzie jak najlepiej i się chłopak rozszaleje na powrót. A wtedy pojawią się nowe :foto: <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 27 lut 2013, 08:39
autor: yamaha
Elwisko.... a tego kupala nie sfotografowalas przypadkiem ? :haha:
Znaczy sie jeszcze nie jest z Toba naprawde az tak bardzo zle :haha:

Super ze Karmeliten ma sie lepiej <tańczy>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 27 lut 2013, 09:32
autor: Sonia
Hehehe Karmelek to po tej Fibrze takiego pięknego kupsztala urobił <lol>
Po Fibrze zawsze tak jest, bo ona wymiata z jelit wszystko co niepotrzebne, między innymi kłaki.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 27 lut 2013, 10:41
autor: elwiska3
Sonia pisze:Hehehe Karmelek to po tej Fibrze takiego pięknego kupsztala urobił <lol>
Po Fibrze zawsze tak jest, bo ona wymiata z jelit wszystko co niepotrzebne, między innymi kłaki.
Soniu oprócz Fibry to jeszcze Laktuloza była i Metoklopramid i siemię lniane - kisielek i jeszcze probiotyk :-)
no dość brutalnie chłopak został potraktowany <oops> ale wydalił sporo.

Nie Yamaha nie sfotografowałam qupalka <mrgreen> a powinnam? Ok następnym razem będzie foto <rotfl>
Oby chłopczyk mój już zdrowy był.
Zniosę nawet to, że mnie nie kocha i śpi z panem i Tż go mizia i głaszcze, ode mnie koteczek ucieka.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 27 lut 2013, 11:03
autor: asiak
Takie wieści bardzo mnie cieszą :-)
Karmelku jesteś zuch chłopak :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 27 lut 2013, 15:18
autor: Bartolka
elwiska3 pisze:Martwię się o tego mojego szkraba.
Rano byliśmy u weta.Dostał leki - przeciwbólowy, przeciwzapalny i na pobudzeni jelitek.
Po 16 wróciliśmy ze spaceru z córka do domu i Karmelcio położył się w sypialni z mężem i lezą. TŻ go głaszcze - a Karmel nie ucieka. nie zaczepia no taki klapnięty jest.
A ja się trzęsę z nerwów.
elwiska3 pisze:Moje słoneczko znowu jest smutne, chyba jeszcze brzuszek boli.

Bo jutro i tak musimy być u kontroli po leki - antybiotyk i przeciwzapalny lek.
elwiska3 :-) Nie wiem jaki dokładnie Karmelek dostał lek przeciwzapalny, ale szczególnie te z grupy sterydowej w większości przypadków (to też zależy od dawki) powodują stan osowiały, apatyczny, a nawet depresyjny.
Moja Holly po jednorazowym podaniu zastrzyku przeciwzapalnego przez tydzień dochodziła do swojej normalnej aktywności fizycznej i psychicznej. Kot sprawia wrażenie bardzo smutnego, obolałego i praktycznie nawet machanie wędką go nie pociesza. Można wtedy błędnie postrzegać jego stan jako pogorszenie samopoczucia, co dodatkowo nas martwi. Dlatego ważne aby pytać się lekarza jakie mogą być możliwe sytuacje po podanym przez niego leku. :-)
Dla Karmelka <ok> :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 lut 2013, 10:25
autor: elwiska3
Dziękuję Bartolko za informację. Faktycznie nie wiedziałam ,ze taki wpływ leki mogą mieć. A moja lekarka bardzo niewyraźnie pisze <lol>

Karmelek teraz bawi się spineczką na nowym drapaku.
Ale sam - jak podejdę przestaje <zły> chyba mnie już nie kocha.
Czy możliwe jest aby kot był tak pamiętliwy - chodzi mi o obsługę tego tygodnia ( lekarz, zastrzyki, leki itp)
No nawet nie mruczy do mnie <oops>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 lut 2013, 13:48
autor: Becia
Napewno bardzo Cię kocha, droczy się z Tobą <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 lut 2013, 17:42
autor: kotku
Niestety z doświadczenia wiem, że możliwe. Ale już niebawem wszystko Ci wybaczy i zobaczysz jak będzie zabiegał o pieszczoty od Ciebie :kotek: