Strona 52 z 200

Re: Lilak Burbon :)

: 17 sie 2013, 10:54
autor: Agnes
rewelacjaaa!! <lol> <lol> <lol>

Re: Lilak Burbon :)

: 17 sie 2013, 11:32
autor: Karola
Barlog pisze::haha: :haha: Supcio . Jeszcze,jeszcze !!! Burbonik wymiata, poproszę o lekcje tańca od niego <lol>
Cwiczenie z nim jst lepsze niż z Chodkowską, ciągle napięte mięśnie brzucha ze śmiechu gwarantowane :D

Re: Lilak Burbon :)

: 17 sie 2013, 17:04
autor: Aga G.
Karola właśnie w ciągu ostatniej godziny przeczytałam cały Twój wątek <shock> Burbonik jak już kiedyś pisałam cuuuudny <serce> Uśmiałam się bo nasz liliowy chłopak, na którego wciąż czekamy też nie rusza suchego (może liliowe chłopaki potrzebują więcej czasu na przekonanie się do chrupek ;)) Mam nadzieję, że jak już do nas przyjedzie to uda mi się przekonać go do jakiejś suchej karmy (muszę zacząć od patentu z masełkiem :)))
Napisz proszę czy zamaczałaś chrupki w maśle i dawałaś je z ręki czy w inny sposób go karmiłaś? :)

Re: Lilak Burbon :)

: 17 sie 2013, 17:45
autor: Karola
Aga G. pisze:Karola właśnie w ciągu ostatniej godziny przeczytałam cały Twój wątek <shock> Burbonik jak już kiedyś pisałam cuuuudny <serce> Uśmiałam się bo nasz liliowy chłopak, na którego wciąż czekamy też nie rusza suchego (może liliowe chłopaki potrzebują więcej czasu na przekonanie się do chrupek ;)) Mam nadzieję, że jak już do nas przyjedzie to uda mi się przekonać go do jakiejś suchej karmy (muszę zacząć od patentu z masełkiem :)))
Napisz proszę czy zamaczałaś chrupki w maśle i dawałaś je z ręki czy w inny sposób go karmiłaś? :)
dziekuję za komplementy :)
kopiuję to, co już kiedys pisałam w wątku o chrupkach - mam nadzieję że się przyda, u mnie sie sprawdziło, Burbek teraz jest w zasadzie na suchym i dwa razy dziennie mięcho/pół puchy :)

"U mnie wyglądało to tak - Burbek nie jadł suchego w hodowli, bo nie chciał i już. Ja na poczatku też mu odpuściłam, ale potem się zawzięłam i dało się :)
Wymagało to czasu i cierpliwości, choć tez pracuje i po 10 godzin czasem nie ma mnie w domu.
Codziennie rano siadałam z kotem przy misce, smarowałam dłoń masłem, i dawałam kotu do zlizania. Na to masełko rzucałam chrupki, ewentualnie lekko je tym masłem smarowałam. I kotek zjadał. Po pracy tak samo - rzut siatami w przedpokoju, siadałam w kotem w kuchni i znów do oporu mazałam dłoń masłem i sypałam na to chrupki. później starałam się podawać mu na ręce tuz nad miseczką z suchym, żeby czuł zapach. a potem zaczęły sie oszustwa, czyli gdy kota cos rozproszyło, szybko przerzucałam chrupki na niepomasełkowaną dłoń i jadł, z rozpedu chyba.. ostatnim etapem było jedzenie z miski, więc tez parę razy dziennie maselkowalam palec i wsadzałam go do miski z suchym. Ograniczyłam mu też mokre do jednej puszki Applawsa lub animody dzielonej na dwie porcje dziennie. Teraz je suche sam z siebie, bez masełka, z michy :D
Trwało to około miesiąc, więc trzeba trochę czasu kocisku poświęcić.
powodzenia i wytrwałości!! "

Re: Lilak Burbon :)

: 17 sie 2013, 17:53
autor: Aga G.
Kochana jesteś :kiss: dzięki za tak dokładny opis :) Bonuś w hodowli omija suche długim łukiem, pani Ewa zaczęła mu panierować suchym wołowinkę którą lubiła i dwa razy zjadł, po czym przestał jeść i wołowinę. Od kilku dni wkłada mu do buźki po jednym chrupku to ten skubaniec łyka w całości (ale odkąd zaczęła to robić zaczął przybierać lepiej na wadze, bo po urodzeniu był drugi w miocie a przez to nie jedzenie suchego spadł na ostatnie miejsce wagowo, aktualnie jest przedostatni :))
Nasza Lilu od początku jadła suche i mięso surowe, jedynie z mokrym nie mogłam trafić ale teraz już je animonde i ostatnio cosma jej podeszła, no i shebe filets wcina. Także temat "suchego niejadka" jest mi obcy, ale jak widać wszystko przede mną :):):)

Re: Lilak Burbon :)

: 18 sie 2013, 14:11
autor: yamaha
No nieeeeeeeeeeeeeeeeeee
Fotki normalnie jak z konkursu - macarena nie do pobicia :haha: :ok:
Piekny jestes, Burboniku, i jaki sprytny/zwinny/wycwiczony <mrgreen>

Re: Lilak Burbon :)

: 19 sie 2013, 12:44
autor: Karola
Samolubnie, na poprawę swojego własnego humoru, wstawiam zdjęcie Bubcia-Chrupcia z nadzieją, że ta słodka morduchna mi cosik pomoże :P

<zakochana> <zakochana> <zakochana>
Obrazek

Re: Lilak Burbon :)

: 19 sie 2013, 12:55
autor: MoniQ
Karola pisze:Samolubnie, na poprawę swojego własnego humoru, wstawiam zdjęcie Bubcia-Chrupcia z nadzieją, że ta słodka morduchna mi cosik pomoże :P

<zakochana> <zakochana> <zakochana>
Obrazek
Słodki, ale dlaczego taki smutny? Zadumany? Na poprawę humoru to najlepszy jest Burbek duszek albo tancerz :)

Re: Lilak Burbon :)

: 19 sie 2013, 13:15
autor: Zafira
słodki pysio <serce> <serce>

Re: Lilak Burbon :)

: 19 sie 2013, 13:57
autor: yamaha
Buziak w nochal od ciotki !
:kiss: :kotek: