Strona 52 z 138

Re: Mój liliowy skarb

: 22 sie 2016, 22:10
autor: fado123
no nie wierzę że bunio taki smyk ,a wiewióreczka jest przesłodki <zakochana> <zakochana> <zakochana> będzie dobrze musi być ,już nie długo nie będziesz pamiętać o tych złych dniach trzymam mocno kciuki <ok> <ok> <ok>

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 00:29
autor: sandra
śliczni są, Marcelek taki słodki wiewiór <zakochana> a Bulik poczciwy Pan Kot <serce>
na pewno będzie już tylko lepiej i chłopaki się dogadają :)

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 06:41
autor: Danusia
Jaki słodziaczek jest Marcelek <zakochana> musi się wszystko poukładać tylko pomalutku , fotki już są bardziej optymistyczne wierzę ,że będzie wszystko dobrze,
No niestety ja i dzisiaj momentami rozdzielam moje futra one muszą się po poprostu nauczyć ze sobą żyć i wiedzieć co wolno ,a czego nie.
Kolorek jest specyficzny przez swoją chorobę bo miał maksymalnie żyć 1,5 roku ma 3 wady genetyczne i jest bardzo chory to jest bardzo rozpieszczony zbój i jak chce to wszystko łobuz wie <mrgreen>

Na wszystko potrzebny jest czas czasami dużu czasu :(((( niestety

<ok> <ok> :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: <serce> <serce> :hug: :hug:

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 07:49
autor: yamaha
Ah ah ah Marcelek to jest slodziak nad slodziaki <zakochana> <zakochana>

:kotek: :kotek:
Jeszcze troche i bedzie calkiem dobrze <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 08:15
autor: aurora80
Kochane jesteście, że nas tak wspieracie. Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim Marcelek się nauczy, że Bulik nie zawsze podbiegając do niego chce go udusić. Poranek był zabawny, bo Bunio ewidentnie chciał się bawić. Zaczepiał maluszka żeby ten go gonił, ćwiczył różne pady płaskie przed Marcelkiem, a ten mały czajnik nie wiedział o co chodzi. Wreszcie jak zauważył, że jak podchodzi do Bulika to on zasuwa z prędkością światła do innego pomieszczenia to zaczął się do niego podkradać ... Wyglądało to przekomicznie. Jestem przekonana, że uwierzył, iż nastraszył dużego <rotfl> Nie potrafił się tylko odwdzięczyć - Bunio musiał go tratować żeby Mały zrozumiał, że ma wiać. Po całym zamieszaniu Bunio leżał na blaci sapiąc <serce>
Śmieszni są czasami we dwóch 1,9 kg Wiewiórki vs 6,7 kg Pantery domowej. :kotek: :kotek:

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 08:27
autor: Kamila
Agatko czyli idzie ku lepszemu :radocha: Bunio to cwaniak, najpierw straszy biednego wiewiórka a potem chce się bawić, nic dziwnego, że Marcelek skołowany i nie wie o co duzemu chodzi <lol> W końcu się dotrą <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 16:34
autor: Becia
Będzie dobrze :ok: Widać Bunio z tych "trudnych" kotów. Tak łatwo się terenem nie podzieli <mrgreen>

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 16:58
autor: Limonka
Widać że Marcelek większy na ostatnich zdjęciach :ok:
Trzymam kciuki żeby te liliowo-złote tornada biegające po domu były już tylko i wyłącznie oznakami przyjaznej zabawy między braćmi <ok>

U nas to wygląda przekomicznie w różnych konfiguracjach, raz biała kulka goni liliową górę, a raz liliowa góra goni białą kulkę <mrgreen>

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 17:04
autor: yamaha
Haaaa! A ja dopiero dopatrzylam, ze Ty mieszkasz w tych Markach co to pod nimi lezy Warszawa :haha:
No ja zawsze tak mowie, bo z tego niewielkiego doswiadczenia, ktore mam, zauwazylam, ze autem w godzinach szczytu dluzej sie jedzie przez Marki niz przez Warszawe :haha:

Re: Mój liliowy skarb

: 23 sie 2016, 19:32
autor: Prini
Śliczności <zakochana>

Trzymam kciuki, żeby się dogadali i bezkolizyjnie razem funkcjonowali :)))