Strona 52 z 60
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 22 sie 2017, 09:31
autor: Luinloth
Słodziaki

Proszę się ładnie razem bawić i nie bić

Re: Gilbert Burcusie*PL
: 22 sie 2017, 12:42
autor: Sonia
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 22 sie 2017, 19:06
autor: joakar
Dzięki Dziewczyny
Wczoraj wieczorem i dzisiaj do południa wydawało mi się, że jest jakby lepiej. Teraz niestety G. znowu lata za Wedlem, podgryza go i bije. A jak G. odpuszcza ganianki to zaczyna je Wedel, wtedy G. wali go łapami.

Całe dnie za nimi chodzę.

Jutro będzie Feliway, mam nadzieję, że coś pomoże. Koty siedzą na parterze domu, jedynie na noc chodzą na górę do sypialni (każdy śpi z innym domownikiem, drzwi zamykamy). Czy wystarczy, że podłączę feromony na parterze (mam dwa Feliway i parter ma ok. 100 m2)? Czy domówić też na górę?
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 22 sie 2017, 19:24
autor: joakar
Tak jest obecnie (co kilka minut Giluszek wstaje i łypie na Wedelka).

Re: Gilbert Burcusie*PL
: 22 sie 2017, 20:38
autor: Kasik
O rany, co ja widzę
Przegapilam małego brązowego misia
Cudni oboje, Gilbercik ma piękną chalupe jak na łobuza
Spokojnie, daj im czas, feliway powinien trochę pomóc, po prostu nie dopuszczaj do agresji, nawet jak rozdzielasz to rób to spokojnie, tak żeby nie wyczuwały Twojego zdenerwowania. To dopiero początki, u mnie było podobnie, Kaya małpiszon pokazywała kto rządzi, ale zaczepki były po obu stronach.
Masz może kartony do zabawy z powycinanymi dziurami? Często się fajnie sprawdzały przy dokoceniach

Trzymam kciuki, maluch jest przesliczny

Re: Gilbert Burcusie*PL
: 25 sie 2017, 08:46
autor: MoniQ
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 25 sie 2017, 08:50
autor: yamaha
No jak tam relacje miedzy chlopakami ?
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 25 sie 2017, 22:48
autor: joakar
Lepiej.

Może nie jest to spektakularna poprawa, ale jest. Owszem dalej go gania, ale już nie bije. Czasami gryzie w kark.

Często go też myje, ocierają się o siebie albo leżą, śpią w jednym pokoju. Wydaje mi się, że idzie ku dobremu. Od dwóch dni mam feromony w kontakcie i dzięki nim też czuję się spokojniejsza.
Kasik, kartonów nie mam i na razie nie postawię. Jak miałam ten kartonowy domek to G. skakał na dach i wszystko runęło (Wedel oczywiście był w środku

). Z kartonami mogłoby być podobnie. Ale mam też duży domek z zooplusa i o dziwo z nim nie ma takich przebojów.

Re: Gilbert i Wedel
: 26 sie 2017, 10:23
autor: yamaha
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 26 sie 2017, 12:45
autor: Dorszka
joakar pisze: ↑25 sie 2017, 22:48
Kasik, kartonów nie mam i na razie nie postawię. Jak miałam ten kartonowy domek to G. skakał na dach i wszystko runęło (Wedel oczywiście był w środku

). Z kartonami mogłoby być podobnie.
Kartony są bardzo ważne, i na pewno nie byłoby z nimi podobnie. Kartony są różnej grubości, wybieramy oczywiście te grube, stawiamy je do góry dnem, wycinamy otwory i szczeliny nad podłogą. Nic się nie zawali, to konstrukcje niemal wieczne.I takich kartonów na pewno dwa, żeby nie stały się powodem do przepychanek o ten jedyny.