Strona 53 z 85
Re: Lili
: 22 paź 2014, 08:26
autor: Becia
Kciuki trzymam za bezproblemowe dokocenie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
A poprzedniego właściciela Bazyla z chęcią bym uspała <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Re: Lili
: 22 paź 2014, 08:52
autor: Fusiu
Co za szczęście,że trafił na Was.. a może wstrzymać się na razie z behawiorystą. Może kochająca i spokojna rodzina to wszystko co mu teraz trzeba? A jeżeli później okaże się,że to jednak za mało to będzie można działać..
Trzymam kciuki <ok> <ok>
Re: Lili
: 22 paź 2014, 09:45
autor: mogg
Kciuki sie przydadza ;)
Z behawiorystka rozmawialam bo nie wiem jak go zachecic do kuwetki ;) a nie chce mu zrobic krzywdy ;)) mam pomoc i weterynarzy i hodowcy bo kotek jest rodowodowy;) oczywiscie umaszczenie take jak Lilusi !
Ma fajne puck dzis o 12 mamy odbior ;)
U Lili dobrze łobuz okropny ale i tuliś ;)) jest kotkiem ułożonym z dużą energią wazy cos okolo 3,5kg jest zgrabniutka ;))
Powiem Wam ze sie stresuje troszke reakcją Lili i Bazyla. Bazyl by muchy nie skrzywdzil predzej sie wycofa i przestraszy niz zaatakuje a Lila sama nie wiem ;/ wydaje mi sie ze powinno byc ok
Re: Lili
: 22 paź 2014, 10:51
autor: asiak
Trzymam kciuki za dokocenie <ok> <ok> <ok>
Postępowania poprzedniego właściciela nie skomentuję <zły> <wsciekly>
Re: Lili
: 22 paź 2014, 11:03
autor: Betuś
Mogg jesteś cudowna, weterynarz też. Wszystko dobrze się ułoży bo macie dobre serca
A ten człowiek jest podły i nie zasługuje na żadne zwierzę w domu <wsciekly>
Re: Lili
: 22 paź 2014, 12:30
autor: mogg
Lila jest agresywna

Re: Lili
: 22 paź 2014, 14:02
autor: Sonia
Co za ludzie słów brak <wsciekly>
Jeśli chodzi o behawiorystę to napisz do forumowej Sowy. Ona się tym zajmuje.
A co do kotków, to na razie odizoluj je, żeby były osobno. Lili jako rezydentka będzie na razie niezadowolona z przybycia na jej teren "intruza" a Bazyl tyle przeszedł ostatnio w swoim życiu, że dla niego dokocenie też jest stresujące, więc niech lepiej najpierw się poznają zapachowo przez drzwi. Przenoś zapachy. Musisz tu dużo uwagi poświęcić i Lili i Bazylkowi. Dorosłym kotem trudniej się dokaca niż małym kociakiem, który ma zazwyczaj wszystko w nosie. Trzymam mocno kciuki za powodzenie w dokoceniu <ok>
Re: Lili
: 22 paź 2014, 14:05
autor: Mion
Co za nieodpowiedzialność, po prostu coś strasznego. Biedny Bazylek. Biorąc drugie zwierzę zawsze trzeba się liczyć z tym, że się nie dogadają... A wtedy to rezydent zostaje, a dla drugiego szuka się domku. Coś potwornego!!! Trzymam kciuki za dokocenie, to chyba zawsze trochę trwa, ja też się już powoli szykuję...
Re: Lili
: 22 paź 2014, 14:10
autor: yamaha
Mogg, Sonia dobrze radzi.
Rozdziel je, Bazylka zamknij w pokoju.
Potem "wymieniaj" i pokoje i pieszczoty, zeby zapachy przeszly.
Spokojnie, trzeba czasu.
Re: Lili
: 22 paź 2014, 14:20
autor: mogg
tak zrobiłam ! Z Sową już koresponduje!

)
badania moczu wyszły ok

a Bazyl jest 2 razy większy od Lili i bardzo przyjacielsko nastawiony.
Właśnie dla niego klatkę budujemy

Lila jak on jest w 2 pokoju jest normalna taka jak zawsze.
Co najlepsze Bazyl jest mega wyważonym spokjnym kociakiem - wyciągasz rękę i podchodzi muizia się i ociera ogonek jest do góry. Do Lili kiedy fuknęła na Niego wycofał się - jest pasywny.
Waży ok 5,5 kg - jest piękny. Zrobię fotę ale narazie nie chcę go stresować:)