Strona 53 z 138
Re: Mój liliowy skarb
: 23 sie 2016, 20:10
autor: aurora80
yamaha pisze:Haaaa! A ja dopiero dopatrzylam, ze Ty mieszkasz w tych Markach co to pod nimi lezy Warszawa
No ja zawsze tak mowie, bo z tego niewielkiego doswiadczenia, ktore mam, zauwazylam, ze autem w godzinach szczytu dluzej sie jedzie przez Marki niz przez Warszawe

Dlatego w zeszłym roku jak robiłaś niespodziankę swojej mamie (jeśli oczywiście dobrze pamiętam ale wydaje mi się, że dobrze pamiętam jakowyś element lekko konspiracyjny) proponowałam że wyjdę Ci pomachać. Mogłabym Cię pozdrowić in slow motion <mrgreen>
Re: Mój liliowy skarb
: 23 sie 2016, 23:32
autor: Kasik
Dobre wieści <mrgreen> I chłopcy śliczni <serce> <serce> Niech już będzie tylkko lepiej <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 24 sie 2016, 07:54
autor: yamaha
aurora80 pisze:
Dlatego w zeszłym roku jak robiłaś niespodziankę swojej mamie (jeśli oczywiście dobrze pamiętam ale wydaje mi się, że dobrze pamiętam jakowyś element lekko konspiracyjny) proponowałam że wyjdę Ci pomachać. Mogłabym Cię pozdrowić in slow motion <mrgreen>

Aaaaa, racja, teraz kojarze <mrgreen>
Re: Mój liliowy skarb
: 24 sie 2016, 08:29
autor: aurora80
Kasik pisze:Dobre wieści <mrgreen> I chłopcy śliczni <serce> <serce> Niech już będzie tylkko lepiej <ok> <ok> <ok>
Oj dobrze by było ... ale te ich zabawy wpędzą mnie niedługo w totalną depresję. Oni się nie potrafią bawić

Bulik jak dopadnie małego nie potrafi się zatrzymać niestety tylko tłamsi przeciwnika. W rezultacie muszę ciągle mieć na nich baczenie. Nie wyobrażacie sobie jak się muszę nagimnastykować przy porannym makijażu kiedy w domu nie ma już mojego małża ale są za to te dwa potwory.
Re: Mój liliowy skarb
: 24 sie 2016, 09:06
autor: Danusia
Spoko ja tez słyszę kszyyyyyyyyyyyy ala żmija Kaluty <lol> i gruchanie Kolorka albo takie wrzaski bo Kolorek chce sie bawić ,a Kalut NIE i leje Kaluta kluchę musisz nabrac do tego dystansu ,a za chwilę dają sobie noski i ocierają sie o siebie i Kolorek mnie tłuczę bo chce Kalutke zabrać <lol>
Re: Mój liliowy skarb
: 24 sie 2016, 12:06
autor: Kamila
Danusia pisze:Spoko ja tez słyszę kszyyyyyyyyyyyy ala żmija Kaluty <lol> i gruchanie Kolorka albo takie wrzaski bo Kolorek chce sie bawić ,a Kalut NIE i leje Kaluta kluchę musisz nabrac do tego dystansu ,a za chwilę dają sobie noski i ocierają sie o siebie i Kolorek mnie tłuczę bo chce Kalutke zabrać <lol>
Danusiu ale u Ciebie to już są "stare wyjadacze" znają się na wylot i Ty ich znasz i wiesz że takie to ich "czułości", a u Bunia i Marcelka to się chyba nie kończy na wylizywaniem łebka i jak Agata nie zareaguje to tak jakby dawała przyzwolenie na taka forme "zabawy". Aurorko cierpliwości, konsekwencji, ogłady dla Bunia co to sie w nim instynkt łowiecki obudził i wyrozumiałości ze strony Marcelka do tych Buniowych podchodów<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
A taki pisałaś leniuszek z Bunia, mało zabawowy. A jak zobaczył mniejszego od siebie to juz cwaniakuje, psotnik jeden

Re: Mój liliowy skarb
: 24 sie 2016, 12:31
autor: Danusia
Kamila pisze:Danusia pisze:Spoko ja tez słyszę kszyyyyyyyyyyyy ala żmija Kaluty <lol> i gruchanie Kolorka albo takie wrzaski bo Kolorek chce sie bawić ,a Kalut NIE i leje Kaluta kluchę musisz nabrac do tego dystansu ,a za chwilę dają sobie noski i ocierają sie o siebie i Kolorek mnie tłuczę bo chce Kalutke zabrać <lol>
Danusiu ale u Ciebie to już są "stare wyjadacze" znają się na wylot i Ty ich znasz i wiesz że takie to ich "czułości", a u Bunia i Marcelka to się chyba nie kończy na wylizywaniem łebka i jak Agata nie zareaguje to tak jakby dawała przyzwolenie na taka forme "zabawy". Aurorko cierpliwości, konsekwencji, ogłady dla Bunia co to sie w nim instynkt łowiecki obudził i wyrozumiałości ze strony Marcelka do tych Buniowych podchodów<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
A taki pisałaś leniuszek z Bunia, mało zabawowy. A jak zobaczył mniejszego od siebie to juz cwaniakuje, psotnik jeden

Kamilko Kolorusia na swój sposób musimy do dzisiejszego dnia pilnowac bo to wyjatkowy bandyta <mrgreen> koszmarnie rozrabia ,nie uznaje do dziś słowa NIE i ma swoje dni niestety kiedy kocha Kalute i kiedy zaczepia Kalute na siłe bo on MUSI i bez naszej interwencji mogłoby być niewesoło . Także tak też bywa.
Czyli tak naprawdę my uczymy koty ale i my uczymy się dokładnie zachowania kotów .
Ja dokładnie w każdej chwili wyczuwam i Kale i Kolorka

i to chyba na tym w dużej mierze polega .
Kali oczy i spojrzenie mówią mi wszystko zresztą Kolorka też bo on ma taki błysk w oczach i już wiem ,ze zaraz zacznie rozrabiać albo ma ochotę na <diabeł> babę

a wtedy jest jeden jazgot.
Re: Mój liliowy skarb
: 25 sie 2016, 08:08
autor: Natashas
Fajne zdjęcia <zakochana> różnicę wagową bardzo teraz widać, ale mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, że wiewióreczki szybko rosną
Potrzymam kciuki, żeby Bulikowi bardziej przyjacielski instynkt się włączył, a Marcelek szybciej załapywał kiedy ma być tym goniącym <mrgreen> <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 25 sie 2016, 08:13
autor: joakar
Śliczna z nich parka, trzymam kciuki za coraz lepsze relacje pomiędzy chłopakami. <serce> <serce> <serce> <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 25 sie 2016, 21:47
autor: Neta
I jak tam... jak tam na froncie kochana?
Mam nadzieję że Buliś już łagodniejszy dla braciszka i sytuacja stabilizuje się
Kciuków nie puszczamy <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>