Re: Ich troje
: 27 maja 2015, 08:48
Boguś, jakiś Ty słodki, taki kawał dobrej, mlecznej czekolady <zakochana> <zakochana> <zakochana> Leosia też uwielbiam jak nie wiem co. A zdjecia Beciu są bardzo ładne <serce> <serce> <serce>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
<lol> u nas ta lekka przewaga na moja korzyść tez występujeBecia pisze: Oczywiście, że wszystkie są moje <mrgreen> A tak na serio, myślę, że nasze koty obdzielają nas miłością po równo, z lekką przewagą w moją stronę
Boguś jest słodki jak nazwa jego umaszczenia. Nadal jest zdecydowanym kotkiem. Jak czegoś chce to to po po prostu bierze. Do zabawy pierwszy, do misek pierwszy (ale nie jest łakomczuchem, zje tyle ile mu potrzeba i odchodzi), nowe legowisko - pierwszy, itd, itp...Nie ma w nim ani grama awanturniczej natury. Nigdy nie było. Jest ogromnym słodziakiem, miziakiem, pieszczochem. Zdecydowanie najbardziej okazuje miłość z całego stada. W jego zachowaniu jedyną zmianą jaką zauważyłam jest to, że daje się nosić na rękach, o czym kiedyś nie było mowy. Za kilkanaście dni Boguś kończy trzy lata. I właściwie oprócz tego, że urósł i zmężniał, to nadal zachowuje się jak to kociątko, które przywiozłam do domu niemal trzy lata temu :-)KiMMiK pisze:Czy charakter Twojego czekoladowego kotka zmienił się z biegiem czasu?
Relacje między moimi kotami układają się różnie. Zanim przyszła Lulu, Boguś i Leon byli wielkimi przyjaciółmi. Sielanka. Odkąd pojawiła się kotka, przyjaźń zniknęła. Nie wiem na ile ma tutaj wpływ pojawienie się kotki, na ile ich dojrzewanie. Niewykluczone, że tak czy inaczej te relacje uległyby zmianie. Chodzi o to, że nie sypiają już koło siebie (potrafili spać wtuleni w siebie), nie bawią się ze sobą. Zdarza się, że "grają w łapki". Na szczęście na machaniu łapkami się kończy, bo za każdym razem reaguję. Za to relacje między Lulu i chłopakami są świetne. Ona potrafi się dogadać z każdym z nich. Był taki moment, że Boguś ją próbował podgryzać. Myślę, że nasza zdecydowana reakcja i brak zgody na takie zachowania sprawiły, że już mu nie w głowie podgryzanie. Teraz nawet śpią koło siebie na półce i jest fajnie.KiMMiK pisze:Ciekawi mnie kwestia relacji między kotami, bo u mnie też sporo się dzieje.
