Dziękujemy bardzo za wszystkie ciepłe słowa <serce>
Byliśmy wczoraj całą naszą kocią rodzinką na badaniach kontrolnych u naszej nerkowej pani doktor ( która prawie miesiąc była na seminarium w USA) i nareszcie ku naszej wielkiej radości wróciła.
Koloruś został przebadany , obsłuchany , miał pobraną krew i zrobione wszystkie możliwe badania, zbadane ciśnienie krwi i w sumie jest całkiem nieźle jak na naszego kochanego łobuziaka ale aby kocurek nadal w miarę dobrze się czuł niestety musimy zwiększyć dawkę do 3 kapsułek dziennie Azodylu – leku sprowadzanego z USA , oczywiście biegiem wczoraj jeszcze zamówiliśmy dodatkowe opakowania żeby jeszcze zdążyć przed ciepłem bo te leki muszą być przechowywane w odpowiednich warunkach.
W trakcie oczekiwania na wyniki Kolorusia pani doktor obsłuchała, obejrzała i wycałowała Kalunię , mała jest zdrowiusieńka jak rydz , ma natomiast kolejnego zakochanego w sobie fana , naszą panią doktor.
Porozmawiałyśmy też wczoraj kolejny raz o naszym słoneczku Kolorusiu.
Wybaczcie ,że o tym napisze …………………………..
Koloruś przyjechał do nas 3 dni przed skończeniem 3 miesięcy dokładnie jeden dzień po drugim szczepieniu.
Nasz pierwszy wymarzony koteczek , wszystko nowe ,wszystko nieznane.
Od pierwszego dnia bardzo dużo pił i bardzo dużo siusiał ( mam teraz Kale i mam porównanie i od miesiąca jestem niesamowicie zszokowana)
Koloruś wypijał ten 3-miesięczny półtorej miseczki 0,45 litra, czyli 0,7 wody w ciągu doby , a tzw. urobku tylko z siusiu była wielka siata dziennie , przebiegł dwa razy pokój Pauliny i ledwo zipał strasznie dyszał , nigdy nie kupiliśmy laserka ,bałam się , on ma bardzo dużo myszek ,żeby tak dużo nie biegał .
Kalunia moje serduszko kochane ona tak maleńko pije w porównaniu z Kolorusiem , kuweta prawie pusta SZOK , nie ma dnia bez głupawek i to jakich i nic - ona się w ogóle nie męczy , a gdzie ona nie wskakuje , moje żywe sreberko kochane .
Przez kilka nocy nie spałam gdy dotarły do mnie te wszystkie spostrzeżenia , nie mogłam w to uwierzyć , że aż tak …………………………………………………………………………………..
Wczoraj pani doktor potwierdziła wszystkie moje domysły ………………………………….. jest to dla mnie po prostu straszne.
obiecałam foteczki Kaluni :
