Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 05 cze 2014, 10:45
Jak się dadza pogłaskać,w zasadzie nie wiem jak się zachowują do obcych,nie często mamy odwiedziny.Ostatnio jak był właściciel mieszkania to chodziły obok,nie bały się ale też nie ciekawił ich wcale,jakby nigdy nicagnieszka9008 pisze:Super! A jutro osobiscie wyglaskam kociaste 8-)komunikacja24 pisze:Dzisiaj na noc ją wzięłam do nas i musiałam ją szybko wypuscić spowrotem bo oboje siedzięli pod drzwiami i skrobali do siebieMoniQ pisze:Jak tam Rajeczka dzisiaj?![]()
Puchatek mam nadzieję już nie fuka na nią?
![]()
już jest między nimi dobrze....
Wczoraj byliśmy na kontroli u weta,ranka czyściuteńka i pięknie zrobiona.
Byłam w szoku,ze takie malutkie cięcie zrobili,na 1,5cm chyba <shock>
Puchaty to miał rozcięcie na 5cm lub nawet więcej.
Kolejna kontrola w poniedziałek,za tydzień ściągamy szwy i jakoś wtedy będziemy szczepić malutką.
A dzisiaj jak szłam synka odprowadzić do przedszkola to spotkało nas coś smutnego
Na krawężniku leżał czarny kotek,wyglądał jakby spał,z nóżkami wiszącymi na ulicy....
Chyba kilka razy pochodziłam do niego sprawdzić czy moze oddycha ale niestety nie...gdyby choć jeszcze troszkę oddychał,na rękach bym go zaniosła do weta.....a tak,bałam się go ruszać bo nie wiem ile tam leży już....ech,synek mnie wypytywał ciągle dlaczego kotek nie wstaje
Od razu sobie pomyślałam,że taki los mógł spotkać przecież Rajeczkę....nie mogę sobie darowac tego,ze tak ją narażałam...dobrze,ze mnie w pore po łbie potłukłyście i dzisiaj Rajeczka jest bezpieczna z nami:)