Ozzy i Iggy

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga »

Chopaki jak zwykle wspaniale sie prezentują. Robisz rewelacyjne zdjęcia :-)
ania.b
Hodowca
Posty: 12
Rejestracja: 02 maja 2010, 14:42
Kontakt:

Post autor: ania.b »

wypośrodkowałaś super i fotki się udały! <ok>
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Chłopaki jak zwykle świetnie na zdjęciach wyszli ;-))
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Super się kotki kolorystycznie dobrały :-) Czekoladka i cappucino <mrgreen> takie moje pierwsze skojarzenie
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Coraz więcej ostrych zdjęć mi wychodzi :P Albo koty wolniejsze, albo coraz sprawniej mi idzie ustawienie wszystkiego- dopiero odkąd jestem Personelem Obsługującym i mam kogo portretować, poczyniłam kroki w kierunku rozkminienia o co chodzi z tym ustawianiem wszystkiego ręcznie i chyba najbardziej mi odpowiada ten tryb.


Ozz przestał byc takim flejtuchem, ale cięgle to Iggy jest Perfekcyjnym Panem Domu :D Nie myje się tylko wtedy, gdy akurat biegnie za piłką.

Ozz version 1.0 i Anthea Turner version 1.0

Obrazek


Ozz version 2.0 i Anthea Turner version 1.0

Obrazek

Dziś Igor poważny, a Ozz- wariat <lol>
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Piękne chłopaki :) No i fotki faktycznie coraz lepsze :)
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Kupiłam kotom takie lekkie gąbkowe piłeczki, bo piłek nigdy za wiele, a tymi starymi ciężkimi tłukli sie po nocach.
Zauważylam, że chłopaki chętnie noszą je w pyszczkach, bo nie ważą prawie nic, więc wczoraj wieczorem pracowałam nad Igorem i uczyłam go aportowania. Nie stosowałam żadnych nagród smakołykowych ani pieniężnych ;-)) , bo już samo rzucenie piłki było nagrodą <lol> Na początku szło opornie. Potem wydawało się, że już zaczyna rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Ale wystarczyło, że przeszłam do drugiego pokoju, a on dalej uparcie zanosił piłkę do pokoju, w którym mnie już nie było. Poddałam się i poszłam spać, pewna, że dzisiaj mój Łasic nie będzie pamiętał, czego się wczoraj nauczył.
A tu niespodzianka! Pamięta! Ślicznie przynosi piłeczkę i kwiczy radośnie, gdy mam mu ją rzucić. Obiadu mi nie dał spokojnie ugotować, bo jak piłka już leży pod moimi nogami, a ja zajęta robię swoje, to włącza syrenę terrorysty no i muszę rzucić...
I teraz mam zagwozdkę... jak ODUCZYĆ KOTA APORTOWANIA <rotfl>
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Nie oduczaj-pomyśl o cyrku <rotfl>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

mimbla <lol>

Że tak Ci powiem: jak wychowałaś, tak masz <mrgreen> ... zawsze można zabrać piłeczki :-P
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Osiągnęliśmy następny poziom wtajemniczenia: Igor puszcza pileczkę dopiero wtedy, gdy podłożę pod nią dłoń. Jak nie ma dłoni, to beczy z piłką w pyszczku <lol>
Fikołki do tylu już umie, aportować też, teraz tylko połykanie sztyletów i numer z kajdankami i jedziemy w tournee <lol>
Zablokowany