Strona 54 z 171
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 14:37
autor: Sonia
fado123 pisze:Sonia pisze:Ale zazdraszczam, będziesz mogła sobie przy okazji malusie czekoladki zobaczyć na własne oczy <roll> :-)
liczę na to he he tyle małych pyszczków <mrgreen>
Może Ci się uda do kieszeni niepostrzeżenie wsadzić <lol>
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 14:56
autor: yamaha
U Dorotki ostatnio tyle maluchow, ze jak sie dobrze zakrecisz, to na pewno jakiegos niepostrzezenie dodatkowo mozesz wyniesc <lol> <lol> <lol>
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 16:24
autor: asiak
yamaha pisze:U Dorotki ostatnio tyle maluchow, ze jak sie dobrze zakrecisz, to na pewno jakiegos niepostrzezenie dodatkowo mozesz wyniesc <lol> <lol> <lol>
Z pewnością się nie doliczy <lol> <lol> <lol>
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 16:36
autor: fado123
ale Wy smyki jesteście <lol> do kieszeni mówicie ,a może jakbym panią Dorotkę

to by się udało <rotfl> no ale niestety nie dziś, mój maluszek jest dziś niedyspozycyjny ,mam nadzieję że to chwilowe i jutro po niego pojadę
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:06
autor: yamaha
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:14
autor: fado123
zwymiotował dziś po jedzeniu, i Pani Dorota musi mu się przyjrzeć ,mam nadzieję że to jednorazowy incydent i jutro będę mogła się nim cieszyć , ale lepiej poczekać po co go na stres narażać skoro źle się czuję , jestem dobrej myśli
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:20
autor: Becia
Mądra decyzja. A jeden dzień, gdy tak długo czekasz już nie zrobi Ci różnicy. Najważniejsze, by maleństwo zdrowe do Ciebie przyjechało. Trzymam kciuki, by to była tylko chwilowa niedyspozycja i już jutro Don Diego rozgościł się w Twoim domu <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:24
autor: yamaha
Sluszna decyzja

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:31
autor: fado123
Becia pisze:Mądra decyzja. A jeden dzień, gdy tak długo czekasz już nie zrobi Ci różnicy. Najważniejsze, by maleństwo zdrowe do Ciebie przyjechało. Trzymam kciuki, by to była tylko chwilowa niedyspozycja i już jutro Don Diego rozgościł się w Twoim domu <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
jak dla mnie to wieki czekam bo ja w gorącej wodzie kąpana he he ale dałam radę to i do jutra wytrzymam albo i dłużej jeśli będzie taka potrzeba, byle tylko mały był zdrowy, i jestem pewna że będzie dobrze ,Pani Dorotka mówi że to obżarciuch ,pewnie za dużo i za szybko zjadł i to dla tego

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL
: 05 kwie 2016, 19:39
autor: yamaha
Dorotko, przyznaj sie, maluchowi nic nie jest, ale Ty beczysz w kacie i nie chcesz go oddac <rotfl> <rotfl> <rotfl>