Strona 537 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 10 lut 2016, 00:26
autor: Miss_Monroe
Chciałam Cię zmotywować do działania <diabeł>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 10 lut 2016, 13:55
autor: Kamiko
Kocie w brokacie i Lenko za Waszą rocznicę ciocia się napije :-) :kotek: :winko:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 lut 2016, 23:31
autor: Miss_Monroe
Dziewczyny, obiecuję w tym tygodniu coś zamieścić :-) Weny do fotografowania nie mam, Ostatnio to w zasadzie do niczego weny nie mam... :((((

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 09:47
autor: Aga L.
Wcale Ci się nie dziwię, tryb życia masz taki, że ja bym tygodnia nie wytrzymała i jeszcze dodatkowe kłopoty w rodzinie, nie mówiąc już o pogodzie :-| Podziwiam Cię, Lena, za wiele rzeczy ale i za to, że znajdujesz jeszcze czas na bycie administratorem forum :ok:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 09:49
autor: yamaha
Miss_Monroe pisze:Dziewczyny, obiecuję w tym tygodniu coś zamieścić :-) Weny do fotografowania nie mam, Ostatnio to w zasadzie do niczego weny nie mam... :((((
:hug: :hug: :hug: :hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 10:02
autor: asiak
Lenko cierpliwie poczekamy :hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 10:34
autor: AgnieszkaP
Lena ma ciężki czas, fakt, ale napiszę Wam w tajemnicy, że wygląda jak 1 000 000 $ <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 11:01
autor: Aga L.
Phi, też mi nowina :-> Zawsze była śliczna <roll>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 11:07
autor: yamaha
<lol>
Wlasnie chcialam powiedziec dokladnie co to Aga, tylko slow szukalam <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 15 lut 2016, 18:52
autor: Miss_Monroe
AgnieszkaP pisze:Lena ma ciężki czas, fakt, ale napiszę Wam w tajemnicy, że wygląda jak 1 000 000 $ <zakochana>
Agnieszko kochana :kiss: nie ma co ukrywać, to kwestia kosmetyków <lol>

Przyszłam ostatnio do pracy nieumalowana, dziewczyny patrzą się na mnie i szepczą. Jedna odważna się znalazła i po dwóch godzinach i pyta "Ojej coś Ci jest?". Ja na to "Nie, Asiu, jestem po prostu nieumalowana". Wychodzę z pokoju i taki szept słyszę "Nie jest jednak chora. Nie wyjdzie wcześniej z pracy" <lol>

Dzięki dziewczyny za miłe słowa :kwiatek: