Strona 537 z 834

Re: Brysia* i Tami

: 16 wrz 2014, 23:25
autor: AgnieszkaP
Sonia pisze:Dzisiaj jak im szykowałam gotowanego kurczaka z rosołkiem na dwa talerze, to zanim zdążyłam to rozdzielić, to Tami się już zabrał za wylizywanie rosołku, a mały perszing przecież nie będzie czekał i wepchnął mu się do michy i razem chłeptali.


Powodzi się chłopakom, z talerzy kuraka wcinają <mrgreen> :ok:
Sonia pisze:Nie wiem w jakim języku go Dorszka szkoliła, ale kompletnie nie ma pojęcia co to znaczy "Nie wolno!" Chyba ledwo na miernym przeszedł z tego przedmiotu <lol>
<lol>

Re: Brysia* i Tami

: 16 wrz 2014, 23:47
autor: Szopi
Marzenko, bo Ty podstawowy błąd wychowawczy popełniasz - Tobisław wszystko rozumie i mądry jest niesłychanie, tylko u licha - jakie cyt.: "nie wolno!", idę o zakład, że od pierwszych minut życia Dorszka wbijała mu do głowy wszystko po angielsku, przetestuj kilka zwrotów w innym języku i zobaczysz, jaki jest pojętny! <mrgreen>

Re: Brysia* i Tami

: 16 wrz 2014, 23:49
autor: Sonia
O jejku! <strach> To co ja teraz jeszcze na kurs angielskiego mam iść? <shock>
Ja analfabeta, tylko po polskiemu umiem <oops>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:09
autor: Danusia
Marzenko według mnie z uwagi na Tamisia musisz zacząć karmić Tobisia w pudle .
U nas tak było na początku bo Kalunia jadła RC KItena ,a Kolorek ma swoją ścisłą dietę nawet dzisiaj trzeba łobuza pilnować bo lubi sobie chrupnąć Kali chrupki które dla niego są zabójcze.

Kupiliśmy w OBI pudła i robiliśmy maluni otwór na wymiar kociątka Kolorek tylko mógł sobie powąchać nie macie wyjścia , więcej miziajcie Tamisia bo koteczek w depresje wpadnie no okropnie mi go szkoda taki kochany MIŚ , ale z jedzonkiem musisz twardo bo ruszą stawy , cukrzyca i takie tam . A jedzonko wydzielaj mu tylko jak to zrobić żeby Tobiś mu nie wciągnął to już nie wiem :((((

U mnie Kolorek do dzisiaj nie reaguje na słowa nie wolno no chyba ,że ma wyjątkowo dobry humor ,a tak on MUSI i już <lol>

:kotek: :kotek: <serce> <serce>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:29
autor: Fusiu
Nieustające kciuki <ok> . Wymiziaj proszę Soniu Tamisłąwa od cioteczki. Kochany Pan Kot <zakochana>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:45
autor: Sonia
Jejku tak się dzisiaj cieszę. Nie wiem, czy to jakiś przełom dzisiaj mamy, ale Tamisiaczek przeleciał się parę razy. Aż zamarłam i się nie ruszałam, żeby go nie spłoszyć, a on jak wielka słoniowa kula z ogonkiem do góry uciekał przez korytarz przed Tobisiem, a potem leciał z powrotem za Tobisiem do salonu <tańczy>
Po tak wyczerpującej gonitwie położył się Tami na górnej półce drapaka, a małemu nie dało to spokoju i wszedł niżej pod półkę i próbował łapać Tamisiowy ogonek spod spodu :kotek: :kotek:

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:48
autor: MoniQ
No widzisz! <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:51
autor: Becia
Super :radocha: :radocha: :radocha: To może się Tamisiątko przełamało i teraz będzie już tylko lepiej <tańczy> <tańczy> <tańczy>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:51
autor: Fusiu
Oby tak dalej <ok>

Re: Brysia* i Tami

: 17 wrz 2014, 09:57
autor: Kasik
Noooooooo jak fajnie <ok> <ok> <ok>
Tamis to taki dzielny miś <zakochana> :kotek: