Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Danusiu, stworzyłaś swoim kotom prawdziwy Dom, taki przez duże D.
Nie zmienia to jednak faktu, że sama na codzień musisz się mierzyć z rzeczami, z którymi my nigdy nie mieliśmy do czynienia. Twój przykład pokazuje, że zakup kota to nie koniec wydatków. I może zdarzyć się tak, że nagle musisz wydawać więcej, więcej i więcej. Musisz wybrać, komfort życia najlepszego przyjaciela, czy kasa.
Co wtedy zrobić, gdy kupując kotka w hodowli, myślimy, że mamy z głowy poważniejsze choroby, a na koniec okazuje się, że musimy się mierzyć z chorobą, która pochłania masę nerwów, łez, wizyt u weterynarzy i... przyziemnie- pieniędzy.
Podziwiam Cię za to, że gdy zostałaś sama na polu bitwy, znalazłaś w sobie siłę. Pamiętaj, że masz nas, a w kupie siła! Jak trzeba będzie, to pomożemy.
Przesyłam moc buziaków dla całej gromady ( ale przez chusteczkę, bo chyba jednak jeszcze prątkuję <lol> )
Nie zmienia to jednak faktu, że sama na codzień musisz się mierzyć z rzeczami, z którymi my nigdy nie mieliśmy do czynienia. Twój przykład pokazuje, że zakup kota to nie koniec wydatków. I może zdarzyć się tak, że nagle musisz wydawać więcej, więcej i więcej. Musisz wybrać, komfort życia najlepszego przyjaciela, czy kasa.
Co wtedy zrobić, gdy kupując kotka w hodowli, myślimy, że mamy z głowy poważniejsze choroby, a na koniec okazuje się, że musimy się mierzyć z chorobą, która pochłania masę nerwów, łez, wizyt u weterynarzy i... przyziemnie- pieniędzy.
Podziwiam Cię za to, że gdy zostałaś sama na polu bitwy, znalazłaś w sobie siłę. Pamiętaj, że masz nas, a w kupie siła! Jak trzeba będzie, to pomożemy.
Przesyłam moc buziaków dla całej gromady ( ale przez chusteczkę, bo chyba jednak jeszcze prątkuję <lol> )
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Podpisuję się pod słowami Reniu. Danusiu jesteś cudowna i powiem, że Koloruś miał ogromne szczęście, że trafił do Waszego domku.Renia pisze:Danusiu, stworzyłaś swoim kotom prawdziwy Dom, taki przez duże D.
Nie zmienia to jednak faktu, że sama na codzień musisz się mierzyć z rzeczami, z którymi my nigdy nie mieliśmy do czynienia. Twój przykład pokazuje, że zakup kota to nie koniec wydatków. I może zdarzyć się tak, że nagle musisz wydawać więcej, więcej i więcej. Musisz wybrać, komfort życia najlepszego przyjaciela, czy kasa.
Co wtedy zrobić, gdy kupując kotka w hodowli, myślimy, że mamy z głowy poważniejsze choroby, a na koniec okazuje się, że musimy się mierzyć z chorobą, która pochłania masę nerwów, łez, wizyt u weterynarzy i... przyziemnie- pieniędzy.
Podziwiam Cię za to, że gdy zostałaś sama na polu bitwy, znalazłaś w sobie siłę. Pamiętaj, że masz nas, a w kupie siła! Jak trzeba będzie, to pomożemy.
Przesyłam moc buziaków dla całej gromady ( ale przez chusteczkę, bo chyba jednak jeszcze prątkuję <lol> )
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt: