Strona 55 z 107

: 20 mar 2012, 22:10
autor: Ania_83
Teraz mam sekundę bo chwiejnym krokiem poszła do swojej budki legowiska w którym nigdy nie śpi..
Jak ją zostawiałam po zastrzyku miałam łezkę w oczach że ją tak samą zostawiam :(

Generalnie śpi wtulona ale czasem jakby się przebudzała zdziwiona. Jakby była w szoku co się z nią dzieje i co ma na sobie bo nawet zaczyna mnie gryźć, bo nagle sie zrywa i sie przewraca.
A jak jej tak zostanie i już nie da sobie zrobic wszystkiego jak do tej pory? Mam nadzieję ze mi to wybaczy i przede wszystkim zacznie pic.

Siusiu zrobiła na panele jak przyszłyśmy na panele ale przynajmniej dobrze ze poki co nie wymiotowała. Biedactwo moje ;-( ;-(

: 20 mar 2012, 22:16
autor: Dorszka
Pani Aniu, wszystko da sobie zrobić i brykać będzie :) Reakcja na kubraczek jest typowa.

Proponuję dać do miseczki trochę czegoś, co Luneczka bardzo lubi - tuńczyk, nie wiem, wołowinka, coś, co jest jej przysmakiem. Stuknąć miską, żeby usłyszała i przyszła. Przypomni sobie, jak się chodzi :)

: 20 mar 2012, 22:31
autor: AgnieszkaP
Aniu, na pewno jest Ci teraz trudno, ale już za kilka dni o wszystkim zapomnicie z Luneczką. Bardzo mocno Cię ściskam :hug:
Dużo głasków dla dzielnej kotuni :kotek:

: 21 mar 2012, 07:58
autor: Agnieszka7714
Aniu, mam nadzieję, że wszystko już dobrze. Czasami tak jest, że kotki przechodza narkozę bardziej źle od innych kotków. Na pocieszenie powiem, że mój Vincuś 3 dni dochodził do siebie, z czego prawie całe dwa przespał i jadł jak myszka. Był nieprzytomni cały czas lunatykował i przemieszczał się.
Lunka nauczy się chodzić w kubraczku, musi teraz dużo spać, aby to wszystko minęło. Jeżeli nie pije, możesz podawać jej po troszeczku strzykawką prosto do pysia aby się nie odwodniła. Trzymam kciuki za kruszynkę. :hug:

: 21 mar 2012, 08:09
autor: Sonia
Najgorsze już za Wami. Teraz już pomalutku Lunka będzie wracać do siebie. Za parę dni będzie już dobrze i Luniaczek zapomni o wszystkim :kotek:

: 21 mar 2012, 08:11
autor: Danusia
z każdą chwilką będzie lepiej :ok: maleńka biduleczka <serce>
:kotek: :kotek: <serce>

: 21 mar 2012, 09:13
autor: Witcha
kotka dojdzie do siebie i zapomnicie o wszystkim, głaski dla Looniaczka

: 21 mar 2012, 10:41
autor: Hannah2
Biedulinka kochana. ;-(
Mnie niedługo tez czekają 2 kastracje, choc u kocurków to prosty zabieg juz teraz mi ich szkoda wiec wiem jak musi ci byc przykro patrzeć na nią.
Najgorsze juz za wami, teraz niech szybko wraca do zdrowia :ok:

: 21 mar 2012, 11:29
autor: destiny
będzie dobrze po prostu dla niej to nowa sytuacja i nie umie się w niej odnaleźć było wszystko ok dostała zastrzyk budzi się jakiś kubrak w głowie buja jak po sylwestrze tylko nic nie pamięta i myśli ale była impreza :party:
będzie ok gwarantuję po zdjęciu kubraka będzie ten sam kot co poprzednio <aniołek>

: 21 mar 2012, 15:07
autor: Ania_83
Strasznie Wam dziękuję. Naprawdę cenię Wasze wsparcie.

Noc miałam nie przespaną bo Lunia co chwilę wstawała, a jak wstawała to ja za nią jak cień bo bałam się o nią. Spała trochę ze mną przykryta kołderką, trochę w budce drapakowej, i pluszowej budce, w której śpi do tej pory.
Do tego wszystkiego jeszcze ja się rozchorowałam. Wieczorem było ok, a w nocy rozwinęło mi się jakieś choróbsko. W ciągu kilku godzin dostałam gorączki i inne sprawy, że generalnie sama nie mam siły wstać z łóżka. I takie leżą dwie sieroty :(

Picie muszę jej podać sama, bo do tej pory nie piła i nie jadła. Tylko czekam żeby się obudziła bo od rana praktycznie śpi, a nie chce jej na siłę tarmosić z tego jej schronienia jakim jest mięciutka pluszowa budka.

Jedyne co to widziałam na ranem że już trochę lepiej chodzi, co prawda często do tyłu, ale już lepiej. Nawet już raz wskoczyła na łóżko, ale coś miejsca wcześniej oblegane jej nie odpowiadają.

Moja kochana Luneczka taka biedna.. wczoraj nawet pysio miała jakiś taki inny.. ale dziś już bardziej przypomina siebie. <serce>

Już nigdy nie będę narzekać że Luńcia ma ADHD :-/