Dziecię ma się dobrze i żyje ;)
U nas od pewnego czasu w użyciu Feliway
nie Avarik nie jest ageresywny
Jest raczej ... pobudzony
Co objawiało się u nas znaczeniem.
A od czasu feliway'a jest czyściutko i pachnąco.
Ktokolwiek miał kocura wie, że zapach (?!) jest okropny
Poza tym Avarik omal nie przyprawił mnie o zawał . Przypominam iż dziś niedziela (!) godzina ok. 7:20 smacznie sobie śpię.. I nagle słyszłę łomot. Budzę się patrze a kocur paraduje po szafach <diabeł> <shock> i o zgrozo kręci się niebezpiecznie blisko wazonu... I łup.. Nie ma wazonu a kot sprintem na najwyższej szafce... Potem z godzinę zleźć nie chciał wariat <roll>
A po gadaniu:
A Ty znowu z tym ustrojstwem latasz! A masz, a masz, a masz!
Dumne kocurro na szczycie <diabeł>
I "sesyja w pościeli"
Avarusiątko nie w formie teraz jest
No to zdjęć starczyn na rok