Strona 55 z 200

Re: Lilak Burbon :)

: 23 sie 2013, 14:14
autor: yamaha
<zakochana>

<cenzura>
Sorry, jest przed 20h00, nie moge wiecej napisac <lol>

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 13:00
autor: Karola
a my mieliśmy interesujące przeżycia weekendowe....
Burbek zabrał się za obgryzanie zdrewniałych części roslinki naparapetnej - do tej pory wszystko było ok, tym razem kawałek drewienka wbił mu się w dziąsło od wewnątrz, dośc głeboko, więc Pańcia i penseta nie pomogły.
więc marudzacy kot do transportera, transporter do samochodu i ziiuuuut do weterynarza. Weterynarz nazwał kota głupiutką pierdołą <rotfl>, i wyciągnął drewienko. ale przy okazji okazało się, że zabki to trzeba będzie jednak myć codziennie, bo mamy tendencje do kamienia..
więc wczoraj pierwsza bitwa o mycie zębów była, udało się na cztery ręce, muszę poczytać o patentach na wijące sie przy myciu kocie ;)

a roślinka poszła furt, został nam się tylko bananowiec :D

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 13:51
autor: Aga G.
A to liliowa pierdółka <mrgreen> Dobrze że wszystko się szczęśliwie skończyło :)

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 16:05
autor: Becia
A to ci szkodnik mały, roślinki podgryza <mrgreen>
Powodzenia przy pucowaniu burbonikowych kiełków <ok>

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 17:10
autor: SZYLKRECIA
oj dobrze się skończyło obżarstwo Burbonka :roza:
Kurcze, też nie wiem, jakbym myła zęby kocikowi.... <hm>
Jak opracujesz patent, podziel się <ok>

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 17:47
autor: elwiska3
Burbek Ty łobuzie.

i jak opatentujesz mycie na 2 ręce daj znać <mrgreen> bo u nas tylko ja jestem gotowa koteczka męczyć.

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 18:26
autor: EwaL
Jak opatentujesz mycie ząbków to ja też chętnie skorzystam. Mój jak już widzi tubkę z pastą to wieje gdzie pieprz rośnie. Nie mam serca go dręczyć. Próby były i na próbach się skończyło.

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 19:19
autor: MoniQ
To i ja chętnie posłucham jak to się robi z myciem kociej paszczy :)
Jakoś do tej pory nie próbowałam nawet... <hm>

Re: Lilak Burbon :)

: 26 sie 2013, 20:49
autor: Miss_Monroe
Dziewczyny to lepiej myjcie, bo jak kot będzie miał tendencję do odkładania się kamienia i dużo się go nazbiera (tak jak mój Bentley, któremu codziennie muszę myć) to będzie trzeba go usuwać u weta. U nas by bez narkozy pewnie nie byłoby rady ;-))

Re: Lilak Burbon :)

: 27 sie 2013, 08:19
autor: Karola
Miss_Monroe pisze:Dziewczyny to lepiej myjcie, bo jak kot będzie miał tendencję do odkładania się kamienia i dużo się go nazbiera (tak jak mój Bentley, któremu codziennie muszę myć) to będzie trzeba go usuwać u weta. U nas by bez narkozy pewnie nie byłoby rady ;-))
Lenko a Ty myjesz sama czy na 4 ręce z mężem? bo my lecimy na 4, a i tak wychodzę z tego podrapana... Kot na pleckach na kolanach TŻ, jedną ręka trzymany, drugą ma rozwieraną paszczę, trzecią (czyli moją:)) dolna szczęka i lecim w ruch szczotką ;)