alakin pisze:Rasa juz wybrana ? Czy jakaś biedna psinka ze schroniska ?
Na razie zastanawiamy się nad rasą :-) Bardzo prawdopodobne, że będzie to owczarek niemiecki albo cane corso. W każdym razie na pewno będzie to duży pies <mrgreen>
Owczark niemieckiego miałam kiedyś a od laaaat jestem zakochana w Cane Corso!! Cudne psiaki no <zakochana> <zakochana> <zakochana> Jesli padnie wybór na niego, to zazdraszczam już teraz a jaki kolorek jakby co?
No kocham te psy po prostu <zakochana>
alakin pisze:Rasa juz wybrana ? Czy jakaś biedna psinka ze schroniska ?
Na razie zastanawiamy się nad rasą :-) Bardzo prawdopodobne, że będzie to owczarek niemiecki albo cane corso. W każdym razie na pewno będzie to duży pies <mrgreen>
Owczark niemieckiego miałam kiedyś a od laaaat jestem zakochana w Cane Corso!! Cudne psiaki no <zakochana> <zakochana> <zakochana> Jesli padnie wybór na niego, to zazdraszczam już teraz a jaki kolorek jakby co?
No kocham te psy po prostu <zakochana>
Czarny :-> Ewentualnie beżowy z czarną maską :->
A dzisiaj pokazałam mojemu TŻ zdjęcie kota bytyjskiego czarnego srebrzystego cieniowanego- zakochałam się w tym umaszczeniu <zakochana> Może kiedyś się taki u nas pojawi :-> Ale raczej nie prędko <lol>
Fajna psinka z tego Corso, ale mam nadzieję, że uszek nie będziecie obcinać. Strasznie to wygląda z takimi obciętymi uszami. Co to w ogóle za pomysły, żeby takie coś robić.
Sonia pisze:Fajna psinka z tego Corso, ale mam nadzieję, że uszek nie będziecie obcinać. Strasznie to wygląda z takimi obciętymi uszami. Co to w ogóle za pomysły, żeby takie coś robić.
Mojemu mężowi podobają sie pitbulle , przyznam szczerze ze nie bardzo podzielam jego zapał , troche mnie przerażają . Nawet nie rasa , obawiam sie ze nie potrafie wyszkolić psa, a tutaj dobre wychowanie jest najważniejsze <mrgreen>
Podziwiam wyszkolone psiaki naszych koleżanek z forum. <ok>
Kaspianka obcykam obiecuje.
Tylko najpierw musi mi przestać uciekać ...niestety dopadła mnie jakaś choroba, przypadłość. Sama nie wiem jak to nazwać...zawroty głowy, nudności i potworny ból glowy.
Neurolog wykluczył jakies złe rzeczy ...stwierdził ze badania są zbyteczne. Moze to znowu nerwica i depresja...brak mi juz pomysłu ,a samopoczucie coraz gorsze.
Kaspianka czeka chyba wizyta u weta , nie wiem co sie dzieje . Często chodzi z otwartym pyszczkiem ...ach...kiepska ta jesień.