Strona 55 z 834

: 17 maja 2011, 21:10
autor: Sonia
Dorota pisze:Miśki jak zawsze pierwszy sort :kotek: :kotek:
a jak aparat się sprawia Soniu? :-)
Bardzo jestem zadowolona. Wreszcie mogę zrobić fotki bez lampy i bez szumów w tle. Poza tym ma tyle bajerów różnych, że ja się chyba nawet połowy nie nauczę. W przyszłym miesiącu zamierzam zaopatrzyć się w książki o fotografii, które poleciła mi Mago, bo muszę chyba najpierw doczytać coś o zasadach robienia porządnych zdjęć, zanim opanuję po co są te wszystkie ustawienia, bo w instrukcji są opisane ustawienia, ale nie pisze co mi to ma dać w efekcie. Strasznie to skomplikowane, jak dla mnie. Na razie mój TŻ go rozgryza, bo ja mam robotę, którą muszę zrobić, a trochę to niestety potrwa. W każdym razie mogę z czystym sumieniem polecić ten aparat i obiektyw.

Byłam też dzisiaj z moimi futrami u weta na ogólnym przeglądzie i odrobaczaniu. Wyprawa straszna. Tylko wyszliśmy do sieni to wycie było takie, że chyba na parterze było słychać. W aucie Brysia trochę ponarzekała, ale jak to Brysia, ona zawsze musi wyrazić swoje niezadowolenie. Tami bidulek dychał z pysiem otwartym, bo on bardzo rzadko jeździ autem. Wetka stwierdziła, że oba są okazami zdrowia, osłuchała ich, pozaglądała do uszu i paszczy. Tami bez problemu zjadł tabletkę, za to Brysia odstawiła cyrk, że babka się zdziwiła, że nie potrafi jej tabletki dać. Skończyło się na tym, że Brysia się troszkę spieniła i ugryzła ją, a przy okazji mnie. Ostatecznie jednak udało się wrzucić Bryśce tabletkę. Z powrotem już jakoś lepiej się jechało, a w domu to choćby nigdy nic wyszły i nawet dały się pogłaskać i pobarankowały z radości. To tyle wrażeń na dzisiaj :-)

: 17 maja 2011, 22:44
autor: Dorota
Soniu najważniejsze, że Futra zdrowe :kotek: :kotek:

Pannica nerwowa bo z domowych pieredaszy ją wyrwałaś a potem coś do pysia na siłę wtykali <diabeł>

Ja również sobie te książki proponowane przez Mago spisałam i chyba zamówię. Mam coraz większy apetyt na lepszy aparat i obiektyw. Ale najpierw muszę się troszkę zapoznać z tematem a dopiero później sprzęt. :-)

: 18 maja 2011, 08:08
autor: Sonia
Jeszcze zapomniałam dodać, że stan wagowy sprawdzony u weta to:
Brysia - 5,5 kg
Tami - 7,15 kg
Ręce normalnie do kolan można naciągnąć <lol>

: 18 maja 2011, 08:11
autor: Agnieszka7714
Sonia pisze:Jeszcze zapomniałam dodać, że stan wagowy sprawdzony u weta to:
Brysia - 5,5 kg
Tami - 7,15 kg
Ręce normalnie do kolan można naciągnąć <lol>
Wiem coś o tym.
Brysia jak to kobitka swoje powiedzieć musiała i dobrze, niech wiedzą, że to mądra panna. Głaski dla obu futerek :kotek: :kotek:

: 18 maja 2011, 08:56
autor: kizior
Soniu, a masz jeszcze trochę swoich eksperymentów :foto: <mrgreen> bardzo lubię Twoje futra :kotek: :kotek:

: 18 maja 2011, 10:40
autor: Marina
Soniu, Twoje miśki są cudne. A te 7,15 kg Tamiego wywołało u mnie <shock>

:kotek: :kotek: dla futerek

: 18 maja 2011, 22:05
autor: Sonia
Naprędce zrobiłam dzisiaj trochę zdjęć. Szkoda, że o tej porze, co robiłam, to już nie ma za dużo światła. Tami nie chciał zupełnie współpracować, więc za bardzo nie było z czego wybierać. Za to Księżniczka Gryzelda chętnie dzisiaj się lansowała przed aparatem.
No to wstawiam :-)

Ktoś uwierzy, że to to lubi gryźć?

Obrazek
Obrazek

Taki ładny mamy profilek

Obrazek

Zdobywca myszek na niby

Obrazek
Obrazek

Obrazek

To teraz mój kochany najgłośniejszy wyjec

Obrazek
Obrazek

A na koniec takie sobie, ale za to w jednym kadrze

Obrazek

A zapomniałam jeszcze napisać, że wetka po obmacaniu obu futer stwierdziła, że ani Brysia ani Tami nie mają nadwagi. Są obecnie w sam raz, ale więcej to już mają nie przybierać. Bardzo się z tego ucieszyłam, bo ja to cały czas miałam wątpliwości, czy czasem nie za dużo tego sadełka mają. <tańczy>

: 18 maja 2011, 22:49
autor: Beatam
<zakochana> <zakochana>

: 19 maja 2011, 00:06
autor: Matyldonka
O kurczę, aż mi mowe odjelo. Co za wspanialosci masz w domku. Prosze ucałowac te przepieknosci ode mnie. Sa po prostu rewelacyjne <zakochana>

: 19 maja 2011, 07:20
autor: manita
Soniu nie wymyslę nic nowego, bardzo mi się podobają twoje koty, bardzo