Bazyl i Teoś

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
madziulam2
Agilisowy Rezydent
Posty: 2820
Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Post autor: madziulam2 »

BAZI STO LAT :tort:
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

STO LAT dla BAZYLEGO :tort: :tort: :tort: :tort: :kotek:
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Sto lat w zdrowiu i z pełnym brzuszkiem :kotek:
:tort:
Beatam
Posty: 273
Rejestracja: 16 gru 2010, 20:37

Post autor: Beatam »

STO LAT BAZYLKU :tort:
Awatar użytkownika
pudelek
Posty: 377
Rejestracja: 21 wrz 2010, 19:40

Post autor: pudelek »

Sto latek dla koteczka :tort:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Sto latek dla Bazylka :redrose: :tort:
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Właśnie chciałam powiedzieć, że na ten tort to się bardzie Teoś czai moim zdaniem i widać miałam rację <lol>
Awatar użytkownika
donka
Posty: 652
Rejestracja: 20 mar 2011, 18:21

Post autor: donka »

Śliczny urodzinowy Bazylek <serce> a Teoś widać, że baaardzo zainteresowany tortem <lol>
Awatar użytkownika
animru
Posty: 792
Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04

Post autor: animru »

przeżyliśmy z Bazylkiem chwilę grozy w jego urodziny i wczoraj. Bazylek w swoje urodziny zaczął kuleć na lewą przednią łapę. Oczywiście pomyślałam sobie, że skoczył z wysokości, na przykład z piętrowego łóżka i spadł tak niefortunnie, że coś sobie zrobił w łapę. Nie miał żadnej opuchlizny, dość dobrze skakał na drapak czy meble, ale jak chodził po podłodze to kulał. Jadł i pił normalnie.
Wczoraj natomiast bardzo nas zaniepokoił, bo stał się osowiały. Dużo spał, jak postawiliśmy go w danym miejscu to tam się kładł i leżał, widać było, że po prostu coś mu jest.
Niewiele myśląc zapakowaliśmy kota w transporter, w samochód i do weta.

Wetka postawiła go na podłogę, żeby zobaczyć, czy kuleje, a tu nic. Nie kuleje. To prawda, wczoraj już kulał mniej, ale był osowiały. Zaczęła mu oglądać łapy, jedna po drugiej, nic nie wymacała niepokojącego.
Zmierzyła mu temperaturę, a tam 40 stopni. Szok.
Powiedziała nam, że przypuszcza, że uszkodzoną ma tkankę miękką w tej łapie - bo w kościach nic nie wymacała, chociaż rtg nie miał, czyli albo naciągnięte ścięgna, albo nawet zerwany mięsień, albo na przykład cś w stawie, który nawet mógł podkrwawić, zrobił się stan zapalny i stąd ta gorączka.
A druga hipoteza wystraszyła nas nie na żarty, po wspomniała o fipie, że to młody kot, że gorączka, a ta łapa to mógł być zbieg okoliczności.

Bazylek dostał zastrzyk przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, przeciwzapalny oraz antybiotyk. To wszystko działo się wczoraj o dwudziestej.
Dostałam przykaz taki - jeśli do jutra mu to przejdzie, to znaczy, że to ta łapa i stan zapalny, a te zastrzyki pomogły i kotu nic wielkiego nie jest, a jeśli do jutra nie przejdzie, to na badanie krwi.
jeśli byłoby ok, to dostałam jeszcze 3 dawki antybiotyku do kontynuacji.

Pół godziny po wizycie było widać, że Bazylek ma się o wiele lepiej. Wiadomo - zeszła mu temperatura, dlatego najbardziej się bałam, jak się będzie zachowywał dzisiaj.

I dzisiaj wielkie UFFFF, kiedy to Bazylek odżył, zaczął biegać, widać, że po prostu nie ten sam kot. Pięknie je, pije, zachowuje się po prostu normalnie. Oczywiście dalej się o niego martwię, bo ta wetka tak nas nastraszyła <strach> wczoraj to z łzami w oczach wracałam z nim do domu, ale jestem już dobrej myśli, bo jest duża poprawa...

Bardzo was proszę trzymajcie kciuki za naszego Baziii.

Co o tym wszystkim myślicie?
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Trzymamy kciuki,na pewno będzie dobrze. <klaszcze> Spóźnione życzenia dla roczniaczka :tort:
Zablokowany