Strona 55 z 78
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 18 mar 2016, 07:56
autor: yamaha
Super balkon, toc to imprezy mozna urzadzac jak na tarasie <lol>
Moze "osiatkowac" tylko kawalek, niekoniecznie caly ?
(taniej, ale wiaze sie to z faktem UWAZANIA za kazdym razem jak otwierasz ktores drzwi "nieosiatkowane", wiec dosc malo praktyczne, niestety

Ja mialam kiedys taki plan u siebie)
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 18 mar 2016, 15:27
autor: kinus
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 12:58
autor: Kamila
Choliwka, przyszło mi ze Spółdzielni, że gzyms nam nad balkonem naprawią, ale dopiero w lecie przetarg zrobią. I co ja mam teraz Liluszce powiedzieć, że nie będzie wychodziła na balkon? Może macie jakiś pomysł na tymczasowe osiatkowanie?

Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 15:04
autor: paquerette
Kamila, a myślałaś nad osiatkowaniem nieinwazyjnym? przykleja się na taki klej haczyki i na nich wiesza siatkę, ja zaczynam się nad tym zastanawiać....
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 15:49
autor: MoniQ
Ula, witaj w klubie. U mnie powierzchni jeszcze więcej (na oko przynajmniej tak wygląda, ile macie m2?) a na dodatek nad nami już tylko niebo..... <strach>
Też się tym linkom przyjrzę, może coś mądrego ktoś wymyśli....
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 15:55
autor: Mago
No powiem Wam, że bez osiatkowanego balkonu latem w domu nie idzie wytrzymać. Tak wiec bardzo dobrze, że myślicie już teraz co i jak zadziałać.
Nie ma takiej opcji, żeby kota przypilnować. Szeleczki owszem, fajne, ale to jak ze spacerem na chwilę. Ja się męczyłam z nieosiatkowanym, wiec niedostępnym dla wszystkich domowników balkonem ponad 3 lata i za każdym razem jak otwieram latem obecny balkon czuję ulgę, że nareszcie mogę, otworzyć, iść do innego pokoju, nawet zostawić otwarty na całą noc i spokój. Kocisko nie wypadnie.
Tak wiec wielkie kciuki trzymam za wasze osiatkowania <ok>
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 15:58
autor: MoniQ
Mago pisze:No powiem Wam, że bez osiatkowanego balkonu latem w domu nie idzie wytrzymać. Tak wiec bardzo dobrze, że myślicie już teraz co i jak zadziałać.
Nie ma takiej opcji, żeby kota przypilnować. Szeleczki owszem, fajne, ale to jak ze spacerem na chwilę. Ja się męczyłam z nieosiatkowanym, wiec niedostępnym dla wszystkich domowników balkonem ponad 3 lata i za każdym razem jak otwieram latem obecny balkon czuję ulgę, że nareszcie mogę, otworzyć, iść do innego pokoju, nawet zostawić otwarty na całą noc i spokój. Kocisko nie wypadnie.
Tak wiec wielkie kciuki trzymam za wasze osiatkowania <ok>
Myśmy w starym mieszkaniu 2 sezony byli bez balkonu, bo pierwsze lato było tak jak u Kamili, mieli zacząć coś robić a drugiego dopiero robili, masakra była...
A teraz szczerze powiedziawszy nie widzę możliwości osiatkowania tak na 100%, z górą. <hm>
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 16:04
autor: Mago
Moniu, a pokazywałaś gdzieś swój balkon/taras? przepraszam jeśli gdzieś były zdjęcia, nie kojarzę <oops>
To może chociaż częściowo się uda, widziałam gdzieś na zdjęciach takie zabezpieczenia.
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 16:10
autor: MoniQ
Mago pisze:Moniu, a pokazywałaś gdzieś swój balkon/taras? przepraszam jeśli gdzieś były zdjęcia, nie kojarzę <oops>
To może chociaż częściowo się uda, widziałam gdzieś na zdjęciach takie zabezpieczenia.
Wiesz że sama nie pamiętam.... Ale wygląda mniej więcej tak (z chłopem dla pokazania skali

)

Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 24 mar 2016, 16:44
autor: Mago
Taras wspaniały! <serce> Taka przestrzeń że tylko planować roślinki i miejscówkę do wylegiwania się <mrgreen>
ale do osiatkowania trudny, to prawda...
MoniQ, zawsze można napisać do kilku firm siatkujących co by zaproponowali, żeby koty były bezpieczne, ale żeby też zadbać o estetykę.
Pełne osiatkowanie (od góry) mało realne patrząc na powierzchnię jaką dysponujecie ale tych firm jest już troszkę, mają coraz większe doświadczenie, może coś wymyślą.
Widzę, że macie przy wyjściu na taras takie ozdobne elementy drewniane? Może pomyślicie żeby osiatkować ten fragment tarasu w pełni, tworząc coś na kształt osiatkowanego przedsionka, z którego mielibyście przejście (zamykane) dla siebie na dalszą część tarasu... Może tak pomyśleć... Wszystko jest kwestią aranżacji. Ustawienia przy tych słupach wtedy jakichś donic z pnącymi roślinami, które wdzięcznie korzystałyby z rozpiętej siateczki. Na pewno nie jest to pomysł idealny, takie dzielenie przestrzeni, ale dałoby kotom możliwość przebywania na świeżym powietrzu, blisko Was... Pomijając kwestie urody takiego rozwiązania, pewnie byłoby upierdliwe pilnowanie czy "furtka" zamknięta i koty głębiej na taras nie przejdą... ale może warto to rozważyć. Koty nie wpuszczane nigdy poza osiatkowany fragment tarasu nie powinny się dopominać by iść do Was. Miauk będzie dopiero jak czasem byście je wpuszczali, a czasem nie. A tak, to może tam zrobić im ich przestrzeń, a reszta Wasza :-)
Głośno myślę jedynie...