Czy to forum przestanie mnie kiedyś zaskakiwać? Oj, chyba nie. Zaznaliśmy tu już tyle dobra, że ciężko to opisać.
A tu dziś kolejna niespodzianka! Przyszła do nas paczka od Limonki, Luka i Sissi! Odbiorcą jest najmłodsza tu na forum kociara, mieszkająca jeszcze w moim brzucholu-Milenka! Nie umiem nawet opisać emocji jakie czułam. To jest niesamowite. Mili też się udzieliło, bo prawie wybiła mi dziurę w boku hihi
Ale historia ta jest dość śmieszna, bo nie od razu zrozumiałam kto jest nadawcą. Wyobraźcie sobie, że dzwoni moja mama, mówiąc, że otworzyła niechcący moją paczkę, bo nie miała okularów, a czekała też na swoją przesyłkę. Poprosiłam o sprawdzenie od kogo. Mama mówi, że od Ani i jej męża Luka i córki Sissi-pytając mnie czy to ktoś z Grecji. Wyobraźcie sobie moje oczy, wyglądające jak 5 zł ze zdziwienia hihi. Uwaga! Około godziny zajęło mi przesunięcie odpowiedniej klapki w głowie, że owszem Luka i Sissi znam, ale koty, nie ludzi

A Ania to nasza Limonka, nie żona Luka
Wiem, że w ciąży się ciut głupieje, ale faktycznie dym mi wychodził uszami od myślenia kto ma męża Łukasza -
obcokrajowca i dał dziecku na imię Sissi.
Aniu, koteczki! Dziękuję z całego serca za tak piękny prezent dla Milenki. To jej pierwszy podarunek, pomimo, że jeszcze mieszka w brzuchu. Jesteście niesamowici. Dech zapiera w piersi. Brak mi słów. Dziękujemy z całego serca.
20171023_175051.jpg
20171023_175519.jpg
20171023_175626.jpg
Co prawda Sołtys i Pan Szyja uważają, że to kokon dla nich, bo na karteczce jest imię na M, a oni przecież też mają taką literkę na początku. Zaraz z nimi porozmawiam, że reszta literek się nie zgadza
Aniu
