Strona 56 z 85
Re: Lili
: 23 paź 2014, 22:07
autor: Becia
Jakie on ma smutne pysio

Jak spojrzałam w te oczka i pomyślałam co chciał mu zrobić poprzedni właściciel to płakać mi się zachciało. Jak tak można
Dobrze, że trafił do Ciebie. Oby teraz Lili szybciutko się do niego przyzwyczaiła i niech razem zaczną brykać <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Lili
: 23 paź 2014, 22:13
autor: Sonia
Śliczne, smutne pysio
Tak sobie myślę, skoro Bazylek jest tak pokojowo nastawiony i nie ma żadnych łapoczynów tylko Lili próbuje go straszyć prychaniem, to może nie trzeba ich na noc izolować. Ja bym zostawiła ich już razem na noc. Gdyby się coś działo i tak przecież usłyszysz.
Re: Lili
: 23 paź 2014, 22:48
autor: mogg
Mysle nad zostawieniem uchylonych drzwj jedyne co mnie martwi to czy Bazyl nie zalatwi sie gdzies

Re: Lili
: 23 paź 2014, 23:14
autor: Miss_Monroe
Warto poczytać wątek o
>>dokoceniu<< Tam jest wiele przydatnych porad :-)
Re: Lili
: 24 paź 2014, 07:23
autor: mogg
Przeczesujd internet ;) i w zagadnieniach Bazylowych -peoblem z kuwetka i dokocenis ;)) watek zaraz cały pochłonę!!
Mamy malutki sukces

Bazyl zrobił siusiu dk kuwety

Kupa ląduje dalej obok kuwety no ale ie od razu Rzym zbudowali !!
Re: Lili
: 24 paź 2014, 08:01
autor: beev
Super!!! Oby to był początek ze Bazylek czuje się bezpiecznie
Ja nie jestem znawca ale mój kotek był w stresie i posłał mi pościel i dywanik w łazience to pomógł sposób ustawienia drugiej kuwety w innym miejscu blisko miejsca sikania (porada z wątku o załatwianiu się poza kuwetą)
Życzę wytrwałości bo on jest tego wart.
Re: Lili
: 24 paź 2014, 08:21
autor: MoniQ
Fajnie, że wróciłaś mogg
Straszna historia z Bazylem... słów brak...
Dobrze jednak, że trafił na Was <serce> Mam nadzieję, że szybko przekona się że jest bezpieczny, biedny kotek...
A z Lili się zrobiła dorosła kotka w międzyczasie <zakochana>
Re: Lili
: 24 paź 2014, 08:28
autor: mogg
Hyh to moze na zdjeciach tylko Lila jest żywiołowa i enetgiczna !!

) i bardzo dużo jeszcze zostało dziecięcego szaleństwa. Jest kotkiem tulaśnym wita się rano wchodząc na Nas i mrucząc ;))
Re: Lili
: 24 paź 2014, 10:44
autor: Zosiak
Super ze mamy pierwszy sukces kuwetowy <tańczy>
Nie wiem ile Bazylek mieszkal w stresie z psem, ale tak jak mowisz - nie od razu Rzym zbudowali. Na pewno dzieki waszej opiece i milosci bedzie coraz lepiej.
Dalej kciukam za pomyslne dokocenie i akceptacje Liluni <ok>
Re: Lili
: 24 paź 2014, 11:11
autor: Dominikana
Dopiero dzisiaj przeczytałam historię Bazylka. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy postępują tak jak jego poprzedni właściciel ... chyba niektórzy nie mają serca <zły>
Ile ten kot miał szczęścia, że trafił na normalny dom.
Trzymam mocno kciuki, żeby kociaki szybko się "dogadały" i mam nadzieję, że kuwetkę również szybko zaakceptuje Bazylek, a niebawem dowiemy się o kolejnych sukcesach <ok> <ok> <ok>