: 19 sty 2011, 21:41
Tego zdania nie rozumiem - relacja jest właśnie super. Zawsze lepiej jest poganiać się z czymś żywym, niż głupią wędką, o laserku nie wspomnę <lol>Vanicca pisze:To jedyna z naszych relacji, która kuleje, dlatego myślę sobie, że Harita jest z tych kotów które chciałyby mieć kociego towarzysza zabaw.
To dopiero wstyd się przyznać, ale ja do dziś łomocząc po podłodze swoimi kilogramami ganiam się z Clarą, Borgią , właściwie wszystkie koty oprócz Arabiki uwielbiają się z nami ganiać i czaić - Arabica pewnie nie "łyknęła"takiej zabawy w domu rodzinnym, i u nas przygląda się, ale się nie włącza.
Może się okazać, że nawet po dokoceniu Harita będzie wolała ganiać się z Wami niż z nowym kotem - tak jest w przypadku Clary, żaden kot nigdy nie był tak dobry, jak ja. <mrgreen>