Strona 56 z 62

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 29 sty 2018, 20:00
autor: Coffifi
Dziś dziewczynki pierwszy raz zostały same w domku na ponad 8h ...
Śladów krwi-brak
Śladów wyrywania kudłów - brak
❤️❤️❤️🐈🐈❤️❤️❤️
Kochane moje :serce:
Ale pozycja poobiednia Fridy trochę mnie zastanawia ... czym ona się tak zmęczyła 😹😹😹 że łapencje tak wyciągnęła 🤔🤔🤔

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 29 sty 2018, 20:17
autor: Limonka
:lol: a nie naoglądała się ostatnio skoków narciarskich? ;-))

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 29 sty 2018, 20:52
autor: Joasia
Coffifi pisze: 29 sty 2018, 20:00
Kochane moje :serce:
Ale pozycja poobiednia Fridy trochę mnie zastanawia ... czym ona się tak zmęczyła 😹😹😹 że łapencje tak wyciągnęła 🤔🤔🤔

Fridula się nie zmęczyła.
Twoje kociaste kochanie wyciąga tylne łaputy do całowania. :haha:

J.

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 29 sty 2018, 21:40
autor: Coffifi
:facepalm: No nie pomyślałam !!!
Limonka pisze: 29 sty 2018, 20:17 :lol: a nie naoglądała się ostatnio skoków narciarskich? ;-))

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 30 sty 2018, 07:35
autor: Sonia
Chyba to rodzinne, bo Tobinek wykłada się zupełnie tak samo :mrgreen:

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 31 sty 2018, 17:00
autor: BabaJaga
Limonka pisze: 29 sty 2018, 20:17 :lol: a nie naoglądała się ostatnio skoków narciarskich? ;-))
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :ok:

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 31 sty 2018, 17:22
autor: Justi_x
Żaba :)
Uwielbiam koty w tej pozycji :)

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 31 sty 2018, 19:46
autor: Kamila
fajniutkie te sztopy :lol: :lol: :lol: :lol: :milosc:

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 03 lut 2018, 19:08
autor: Coffifi
Justi_x pisze: 31 sty 2018, 17:22 Żaba :)
Uwielbiam koty w tej pozycji :)
Żabka była później ... spójrz 😱🐸🐸🐸
03970C7E-B704-480E-B11D-FC538CFDA3A8.jpeg
Fridzia jako żabka

Re: Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi

: 04 lut 2018, 10:58
autor: Coffifi
W czwartek byłam z dziewczynami na szczepieniu.
Stres ogromny bo dwie dupcie do kłucia i TŻ bojący się ogromnie igieł ... więc oprócz uciekającego kota trzeba by było cucić jego gdyby tylko ukradkiem zobaczył igle 🤪🤪🤪 na szczęście wtulony w Coffi nic nie widział a Cofina to taka dzielna grzeczna dziewczynka że zero rekacji oprócz stresu wydostania jej z transportera.
Fridula tez zestresowana była ale wtulona we mnie jakoś przyjęła kłucie z małym miauknięciem że jej się to średnio podoba.
Dziewczynki po szczepionce nie były jednak zbytnio apatyczne i dokazywały cały wieczór 🐈🐈😻😻