Strona 56 z 218
: 26 sty 2012, 14:56
autor: kotku
Oj no na pewno jeszcze wiele razy przyjdzie się przytulać. Wolę takie obrażanie się powiem Ci szczerze niż to co wyprawia mój Tosiek.. czyli gryzienie i drapanie.
No musi chłopak jakoś odreagować strzykawę... ale cały czas ogromnie Cię kocha <zakochana>
: 27 sty 2012, 10:31
autor: Alicja
Wesoło tu
Lucuś jak zawsze bossski <zakochana>

: 27 sty 2012, 13:11
autor: Anka
Lucuś wczoraj żalośnie miauczał, jak mu lek do pyska wlewałam, a potem pobiegł się schowac do swojego azylu pod naszym lóżkiem. owszem przyszedł spac do mnie i sie przytulał... Ale chyba musze na kilka dni zienic sposób podawaia. Wypróbuję mimo wszystko sposób soni z mokrym żarciem. Nawet jeśli nei zje całej porcji, to chociaz trochę leku zje mam nadzieję...
: 27 sty 2012, 13:54
autor: Danusia
Biedny Lucuś

myślę ,że Koloruś w pełni by go zrozumiał mogliby sobie podać spokojnie łapulkę.
Aniu ja na odmianę od 5 tygodni codziennie muszę wpakować w biedaka 2 x dziennie Lakcid niby mała ilość ale zawsze strzykaweczką do pyszczka , no i wbrew jego woli.
Koloruś z saszetek najbardziej lubi sosik łobuz jeden i to jeszcze z wołowinki :-P więc troszkę tego sosiku mieszam z Lakcidem i mlask odchodzi równo też juz mnie serce bolało jak wchodziłam do pokoju w którym on śpi i to wymowne spojrzenie
bidulek czarnulek

dla różowego kotka
: 27 sty 2012, 16:03
autor: kotku
No cóż, no... maltretujesz go trochę, ale dla jego własnego dobra! Trzymam kciuki żeby udało się z mokrym. No i głaski dla obu kociaczków - czarnego i różowego łobuziaczka

: 28 sty 2012, 17:17
autor: Anka
Lucenty dostał wczoraj lekarstwo przemycone w mokrym żarciu. Dobry by ze mnie był przemytnik, bo mimo podejrzliwego obwąchiwania chyba jednak nic nie wyczuł, bo zjadł całą porcję, ale też trafiłam w moment, kiedy ma w zwyczaju coś jeśc i schowałam mu suche.
Niestety z racji tego, że kocuro mokre dostaje od wielkiego dzwonu nie posiadam tego zbyt duzo w domu., a wzoraj się okazało, że z naszych zapasów nie zostało nic. I pechowo zamówienie ze zwierzakowa będzie w poniedziałek, dlatego musiałam kupic tzw marketówke dostępną i nawet nie pytajcie jaką kupiłam, ale pocieszam się, że cel uświęca środki...
: 28 sty 2012, 18:38
autor: kotku
Myślę, że od jednego takiego posiłku nic mu się nie stanie

A zdrowie najważniejsze i całe szczęście, że lekarstwo pożarte.
Kibicuje Wam dzielnie <ok>

: 28 sty 2012, 18:46
autor: donka
Widzę, że jutro Lucuś stołuje się w MC Donalds <lol>
Aniu a nie lepiej domowe KFC zrobić miśkowi

: 28 sty 2012, 18:55
autor: Anka
niestety nie mam wołowiny, bo sie zgapiłam i na czas nie kupiłam, a kurczakiem on ostatnio gardzi
: 28 sty 2012, 19:02
autor: Danusia
Aniu cel najwazniejszy :-) , mam nadzieje ,że się biedny Lucus nie struje wynalazkiem marketowym za to w poniedziałek w nagrodę dostanie juz swoje ulubione papu.
Czasami dla wyższych celów trzeba zgrzeszyć <lol>

dla kotków