Małgorzata pisze:Uwielbiam patrzeć na Froda <zakochana> Potężny kocur, jak zeskoczy z wysokości, pewnie podłoga dudni <lol> Vincuś super sierściuch, jest co czesać

Froduś nie skacze z wysokości Małgosiu. On to typowy bryś, musi mieć schodki aby wejść wysoko i korzysta z udogodnień. Natomiast Vincuś to jak zeskakuje z lodówki, to mam wrażenie, że zaraz wpadnie do sąsiada, a płuca to wypadną przez to małe gardziołko.
Mam nadzieję dziewczyny, że i trzeci bączuś wpasuje się pomiędzy "miłość" moich futerek. Oby było dobrze, bo czas się zbliża szybkimi krokami, a ja zaczynam się bać.
W ogóle zaobserwowałam zmiany u chłopaków. Vincent chodzi i miałczy, zawodzi i czasami mam wrażenie, że zgubił się w domu i nawołuje. Śpi w nocy wtulony we mnie, albo łatwiej byłoby napisać na mnie, odgania Froda i broni swojego terytorium czytaj górnej części łóżka. Frodo śpi w nogach, nie żaby mu to przeszkadzało, bo generalnie nie wchodzi na drugą część. Ale bardzo się tez zmienił, jest skory do zabawy, zaczepia Vincenta a potem ucieka w podskokach. Zrobił się też bardziej władczy, pokazuje kto rządzi w stadzie, taki bos w kociej skórze. Przy jakichkolwiek potyczkach wygrywa, ale robi to delikatnie, za pomocą dźwięków. Bez zębów i bicia. I tak jak Vini gada do siebie, tak ten milczy, ale za to grucha jak gołąbek. Wystarczy przejść obok niego lub popatrzeć a już włącza się motorek.
Bosze jak ja kocham te moje futra <roll>