Nasz poranek po pierwszej nocy, którą spędził z nami Tobiś <zakochana>
Tak sobie śpimy nadal. Czasem Tobiś ma jakieś dni, że woli sobie pospać na półce nad drzwiami, ale w większości śpi właśnie tak, między naszymi poduszkami
A tak sobie spędzamy wieczorki grzejąc sobie kolanka <mrgreen>
Możecie mi teraz zazdrościć <roll> <lol>
Wspólne łobuzowanie

Wystarczyło na moment otworzyć szafkę, żeby schować talerze i już się towarzystwo rozpanoszyło
Moja półka kuchenna a na niej nowa puszeczka, a raczej puszek <mrgreen>
Z wielce zdziwioną miną - a o co tyle szumu, przecież tam się całkiem fajnie siedzi i fajnie się zrzuca podkładki pod szklanki <diabeł>
A teraz cudne widoki, choć trwały tylko chwilkę. Mam nadzieję, że kiedyś te chwile będą o wiele dłuższe <zakochana>
A tak nasze kochane misie żegnają nas rano i witają po pracy
Tamiś też tam jest, tylko on siedzi na biurku i przez szybę go nie widać na fotce, bo się wszystko odbija
Przepraszam za jakość, ale jak zdarzają się takie chwile to się jest zazwyczaj nieprzygotowanym <oops>