Strona 57 z 107

: 22 mar 2012, 09:39
autor: Agnieszka7714
Aniu, z tych rozterek sama się pochorowałaś. Bidulko, zdrowiej szybciutko, a Lunia tez dojdzie do siebie i będzie miała ADHD. :hug:

: 22 mar 2012, 10:09
autor: kosanna
Dużo zdrowia dla Was i żebyście obie jak najszybciej miały znowu ADHD! ;-)) :-)

: 22 mar 2012, 10:46
autor: Witcha
Trzymajcie się dziewczynki :kotek: ciepełka i spokoju, wzmacniać siły bo wiosna idzie!! :kotek:

: 22 mar 2012, 15:55
autor: Hannah2
Jak dzisiaj Luneczka się czuje?

: 22 mar 2012, 20:29
autor: zuzuzanta
Coś nam Ania podejrzanie milczy. Może bidulkę całkiem to wstrętne choróbsko rozłożyło?
Aniu, wracaj szybko do zdrowia, bo my nie tylko się o Lunkę po sterylce martwimy, ale o Ciebie również.

: 22 mar 2012, 22:18
autor: Dorszka
To może troszkę Was uspokoję, widziałam dziś i Luneczkę, i panią Anię, Luneczka już naprawdę w dobrej formie, dziś nawet mruczki podobno już były, ale Ania chora, i na pewno musi teraz się podleczyć, bo wczoraj ledwo ją było słychać przez telefon. Mam nadzieję, że szybko wyjdzie z choroby :)

Lunka w gustownych białych grochach na niebieskim tle :)

: 22 mar 2012, 22:27
autor: Ada
- zdrowiej Anusiu jak najszybciej bo Lunka będzie jeszcze smutniejsza...mam nadzieję, że kicia już bryka po staremu a choróbsko Twoje szybko minie....

- pozdrowionka przesyłamy od całej mojej bandy :kiss: :hug: <serce> :kotek: :roza:

: 23 mar 2012, 12:25
autor: Ania_83
Dziękuję wszystkim za troskę. Generalnie ja i Lunka się pochorowałyśmy. Tzn ja się pochorowałam a Lunia dalej nie może zaakceptować kubraczka.
Tyle dobrze że już normalnie je, pije i kuwetkuje, ale jest smutna.
W nocy spała na kanapie ale w drugim pokoju, nie tak jak zawsze ze mną. Jak do niej podchodzę, biorę ją na ręce, miziam to włącza swój kochany traktorek ale jak nie to albo śpi albo siedzi taka biedna pokraczka i patrzy. Stara się umyć ale coś nie może, kubraczek też myje :)
Ja środę i czwartek leżałam prawie nieprzytomna, sama prawie cały czas spałam, bo nie miałam siły nic zrobić. Brałam tylko Lunię na ręce i spałyśmy.
Dziś niestety musiałam iść do pracy, też średnio kumam co się w koło mnie dzieje ale musiałam się podnieść. Lunia jak noralnie rano szaleje to siedziała w jednym miejscu i się patrzyła. Strasznie mi jej szkoda ;-( Wzięłam ją na miziaki to było miło, ale musiałam ją zostawić na parę godzin samą :( Pewnie będzie spała ale tak mi jej szkoda..
Mam nadzieję że przetrzyma to ieszczęście jakim jest ten kubraczek.
W środę idziemy do weterynarza, więc już w środę chyba się go pozbędziemy.

Dziękuje Pani Dorotko za wsparcie i Wam wszystkim również. Jest to dla mnie bardzo ważne ! :kiss:

: 23 mar 2012, 12:35
autor: Sonia
Aniu koteczka bardziej udaje nieszczęśliwą niż jest w rzeczywistości. Wszytko to jest na pewno spowodowane kubraczkiem. Zobaczysz, jak już będziesz mogła go zdjąć, to Lunka zaraz będzie innym kotem i ADHD wróci, jak ręką odjął. :kotek:

: 23 mar 2012, 17:50
autor: asiunia0312
Moim zdaniem będzie tak jak mówi Sonia. Lunka nigdy nie miała na sobie takiego dziwnego czegoś, a niektóre koty długo przyzwyczajają się do zmian, albo ich nie akceptują. Mam nadzieje, że zagoi się szybko i Luncia w końcu się pozbędzie uciążliwego kubraczka.
Zdrówka dla Ciebie i małego brzdąca. :kotek: