Strona 57 z 85

Re: Lili

: 24 paź 2014, 12:39
autor: mogg
Zosiak pisze:Super ze mamy pierwszy sukces kuwetowy <tańczy>
Nie wiem ile Bazylek mieszkal w stresie z psem, ale tak jak mowisz - nie od razu Rzym zbudowali. Na pewno dzieki waszej opiece i milosci bedzie coraz lepiej.
Dalej kciukam za pomyslne dokocenie i akceptacje Liluni <ok>
około pół roku do tego był zamykany w pokoju. Oni nie zrobili nic by w ogóle załagodzić sytuacje. Pan właściciel jest doktorem ....

Znalazłam sposób na rozładowanie agresji Lili jak fuka wołam ją mówię do Niej pieszczotliwie zachęcam do przyjścia do mnie , głaskam, mówię do Niej że jest małą sliczną koteczką <lol> i widzę wtedy ogonek do góry i mruczanki.
Ja myślę że będzie dobrze :) tylko to wszystko wymaga czasu.. oba koty muszą mieć czas.
Koresponduję z sową która mi strasznie pomaga no i podczytuję wątki non stop - o sikaniu poza kuwetą i ten o dokacaniu.
Koty jedzą i piją załatwiają się nie jest źle :)) nie zmuszam ich do kontaktu na siłę ale też zostawiam im dogadanie się , nie muszą się kochać ale bardzo bym chciała by się akcepotwały.

Re: Lili

: 24 paź 2014, 12:53
autor: beev
Jesteś bardzo fajna osoba :redrose: teraz tak rzadko ludziom się coś chce :((((

Re: Lili

: 24 paź 2014, 13:04
autor: mogg
beev pisze:Jesteś bardzo fajna osoba :redrose: teraz tak rzadko ludziom się coś chce :((((
dziękuję bardzo to miłe :)
Ja nie umiem po prostu przejść obojętnie obok zwierzaka :) Między innymi jestem niedoszłym weterynarzem, dostałam się na weterynarię ale wybrałam studia techniczne :D Czasem żałuję :D jako młoda osobą działałam w swoim mieście w animalsie - pomagałam.
Dużo czytam , staram się by dla mnie kot/pies to członek rodziny a o członka rodziny się walczy :)

Re: Lili

: 24 paź 2014, 13:17
autor: Zosiak
Naprawde - jeszcze wiele razy bedziemy Ci pisac - jestes fantastyczna, ze nie pozostalas obojetna na los Bazylka.
Pol roku w stresie i zamkniety w pokoju.... noz sie w kieszeni otwiera <wsciekly>
A niby "uczony" pan doktor...

Liluniu, Bazylku - bedzie dobrze. Macie fantastyczny dom :kwiatek: :roza: :kwiatek: :roza: :kwiatek:
:kotek: :kotek:

Re: Lili

: 24 paź 2014, 21:01
autor: Beate
:redrose:

Re: Lili

: 24 paź 2014, 22:40
autor: mogg
Sowa mowi ze tydzien max dwa i kotełki będą się akceptować ;)

Re: Lili

: 25 paź 2014, 09:06
autor: Fusiu
Cudny jest. Trzymam kciuki za pełen sukces <ok> <ok>

Re: Lili

: 25 paź 2014, 10:15
autor: Betuś
Jego pysiek jest wyjątkowy, jest taki kochany <serce>
Teraz kotek bedzie szczęśliwy :kotek:

Re: Lili

: 27 paź 2014, 00:18
autor: mogg
No i mamy kota zalaywiajacego sie do kuwety <mrgreen>

Re: Lili

: 27 paź 2014, 07:14
autor: Becia
:ok: :ok: :ok: