Strona 57 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 sie 2015, 10:29
autor: asiak
Żeby szybko łapka wydobrzała <ok> <ok> <ok>
:kotek: :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 sie 2015, 10:54
autor: Fusiu
ozon pisze:
Mam nadzieję, że tabsy pomogą <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> A tak z ciekawości :-) , jak podajesz lek, Asiu? Jaki patent działa na Bolka?

Wkładam w kawałek tuńczyka z mokrej karmy. Przydomniaczki zjadają mokrą z taką zapamiętałością, że nie patrzą co jest w środku :)

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 sie 2015, 11:12
autor: ozon
To super, że przynajmniej z tym nie ma problemu :ok: :-D

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 sie 2015, 20:54
autor: Aleex
Trzymam kciuki za zdrową łapkę <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 22:26
autor: Fusiu
Niestety mam złe wieści. Bolek ma flegmonę. Bez leczenia może zagrażać jego życiu ;-( ;(



łapka spuchla bardzo. Zareagowałam natychmiast. Bolek musi być leczony. Na ten czas zamieszka u mnie w piwnicy.. Ma zapewnione wszystko. Ma gorączkę 40.02! Jutro o 8 kolejne zastrzyki. Łapka ma peknac i ma wylać się ropa. Bolek cierpi, ale zapewniam mu wszystkie leki.

Proszę o kciuki. Jestem strasznie przygnebiona. Oby nie było za późno. Czeka nas długie leczenie.

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 22:29
autor: Anka
O matko, toś się chłopie doigrał!
Nieustające kciuki!

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 22:29
autor: Fusiu
obrazek


obrazek

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 22:41
autor: Beate
;-(
Bidulek :kotek: :kotek: :kotek:
Zdrowiej chłopie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 23:12
autor: alakin
:zalamka:
Biedny Bolek ...zdrowiej chłopie i siedź na tyłku w domku , bo gdzie Ci bedzie lepiej :kotek:

Pamietam jak moj dachowiec wrocil z łapka wielkości trzech , ale okazało sie ze jakis zwierz
(wąż) go ugryzł .

Może ciocie mogą pomoc w leczeniu ? Chętni na pewno tu są <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 07 sie 2015, 23:19
autor: Aga L.
Przynajmniej jedna ciocia namolnie przypominała Fusi o tym, że tylko czeka na sygnał, że przydałaby się jakaś pomoc finansowa <oops> Biedny Boluś, to na pewno dobry pomysł czekać na pęknięcie ropnia? Nie da się tego zrobić chirurgicznie i skrócić cierpienia?