Strona 57 z 218
: 28 sty 2012, 19:08
autor: Anka
paskud zjadł ze smakiem. Myślałam, że nie ruszy,a tu "taka" niespodzianka. Dla lekarstwa ok, ale wolałabym, by gardził takim żarciem, bo obcymjak nie posiadają kotów wydaje sie ze one się zywią tym, co jest reklamowane dla kotów i gdyby Lucek nie lubił, to bym była spokojna, ze nie zje i nie ukradną go. Na szczęście on sie boi i jak ktoś obcy przychodzi to się chowa, więc by w zyciu nie podszedł nawet w ogrodzie..
: 28 sty 2012, 20:53
autor: kotku
... to ludzie kradną koty? <shock>
: 28 sty 2012, 20:59
autor: Danusia
Ania ,a może on tą marketówke wciągnął bo dodane lekarstwo dobrze na zapach podziałało

: 28 sty 2012, 22:04
autor: Anka
Ja nie wiem czy kradną, ale gdyby ktoś chciał mi kota np otruc, to ma utrudnione zadanie, bo on od jakiegoś czasu ludzkiego mleka nawet nie powącha. ludzkiego jedzenia wcale. kiedyś został poczęstowany przez moją babcię takim "W" własnie, ktora specjalnie dla niego nabyła, więc wiadomo nie protestowałam, a on obwachał i odszedł zniesmaczony, a teraz zjadł <shock>
a ja tu zawsze dumna byłam, bo kot ani ludzkiego, ani marketówek, a my sie nie chwalimy czym go karmimy, więc gdyby komuś zależało, to by był problem itd... a tu gucio:-)
: 29 sty 2012, 01:37
autor: Bartolka
Ja tak pozwałam Holly grzeszyć przez dwa tygodnie żeby zjadała lekarstwo <oops> ciekawe, co do tego dodają, że koty tak łapczywie to wciągają <lol>
: 29 sty 2012, 06:11
autor: Aga12
Ja słyszałam,że podobno cukier tam jest i to on m.in.powoduje,że koty tak szaleją za tymi Whiskasami i innymi Kitekatami.No i na pewno milion polepszczy,ulepszaczy i wzmacniaczy smaku i zapachu mają te karmy.
Czytałam też gdzieś,że jak kot już się na dobre przyzwyczai do Whiskasa itp. to potem inne karmy są be.Ale może to tylko plotka.Fakt,faktem skład mają paskudny,ale coz cel uświęca środki i jeśli kotek zjada z chęcią lekarstwo tylko w tych saszetkach to trudno.Jakiś przerywnik od maltretowania go strzykawką chyba musi być,bo się kocio obrazi na cały świat i niczego nie tknie.
Przy okazji głaski dla koteczka

: 29 sty 2012, 10:25
autor: Anka
ja się przyznam, że się ucieszyłam, ze zostało zjedzone, bo miałam wizje zmarnowanego lekarstwa. Jak pisałam wczesniej iedyś Lucek obrzydzeniem zareagował na W. I ja się cieszę, że nie lubił, szkoda, że polubił, ale dobrze, że lekarstwo zjadł.
Zarcie ze zwierzakowa będzie jutro, więc dzisiaj strzykawka. A troszkę zła jestem, bo w naszym sklepie mozna kupowac również saszetki RC i suche też i jak na złośc tylko W był i Kitiket i coś czego nazwy nie powtórzę, a RC wybyło... A zoologiczny u nas w S neiczynny w weekendy.
W każdym razie uz przyszykowana paczka dla nas jest i almo nature śmiga :-)
: 29 sty 2012, 15:24
autor: Małgorzata
kotku pisze:... to ludzie kradną koty? <shock>
Pewnie, że kradną. I potem sprzedają jako rasowe bez rodowodu. Nabywców nie brakuje, więc i złodziei również.
: 29 sty 2012, 15:25
autor: Małgorzata
Anka, a może by w formie tabletek to lekarstwo było? Ja mam z Bono takie doświadczenia medyczne, że jednak najpewniejsza jest tabletka. Wrzucasz do pyszczka i po kłopocie. I wiesz, że na pewno całość lekarstwa trafiła do przewodu pokarmowego.
: 29 sty 2012, 15:52
autor: kotku
Małgorzata pisze:kotku pisze:... to ludzie kradną koty? <shock>
Pewnie, że kradną. I potem sprzedają jako rasowe bez rodowodu. Nabywców nie brakuje, więc i złodziei również.
Nie ukrywam, że jestem w szoku. Jakoś nie wiem czemu nigdy by mi to do głowy nie przyszło <shock>