Strona 566 z 834
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 20 paź 2014, 21:03
autor: Betuś
Widok jak marzenie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Śliczne i kochane oba byczki <serce>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 09:59
autor: Sonia
Trzymajcie kciuki, bo jedziemy dzisiaj upuszczać krwi Tamisiowi i szczepić Tobisia
Już widzę te wrzaski, jak się będziemy pakować <strach>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 10:46
autor: Joanna P.
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Bądźcie dzielne, byczki

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 10:51
autor: atomeria
Cudne miśki z białym <zakochana> <zakochana> A czyszczenie uszek
<ok> <ok> <ok>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:42
autor: Dominikana
Dadzą chłopaki radę...ale kciuki trzymam <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:43
autor: yamaha
Czy u Was dzisiaj tez jest "Dzien Byczka" ? <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>
Na pewno jest <roll> <roll> <roll>
21 pazdziernika przeciez.... <gwiżdże>
Bo w taki dzien to przeciez koniecznie nowe zjecia trzeba tutaj wstawic, Soniu <święty>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:45
autor: Sonia
Yam skleroza Cię dopadła? <shock>
Przecież dopiero co wstawiłam nowe fotki <diabeł>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:45
autor: Becia
Za byczki dwa <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:48
autor: yamaha
Sonia pisze:Yam skleroza Cię dopadła? <shock>
Przecież dopiero co wstawiłam nowe fotki <diabeł>
<shock> Chyba "slepota"...
Bo nie wierze, ze o tych STARYCH przedwczorajszych mowisz...
Te to juz widzialam tak z 248 razy....
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> dla chlopakow na dzisiejsza wizyte !
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 21 paź 2014, 14:52
autor: Sonia
Dzisiaj nie ma szans. Prosto z pracy wracam do domu, rzucam wszystko, łapię miśki, pakuję do auta i jedziemy do weta.
Tobisiątko się szczepić i pokazać zębole, a Tamisia będziemy leczyć i pobierać dzisiaj krew na porządne badanie. Biedaczek mój znowu pół tony futra zrzuci
