Strona 58 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 18:09
autor: Danusia
Kremaczku kremakowa cioteczka całym sercem jest z Tobą i Twoją Panciusią <ok> <serce>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 19:47
autor: elwiska3
Dziewczyny bardzo to dla mnie ważne, że czekacie ze mną i mnie wspieracie.
Karmelek trochę pobawił się i pobiegał. Zjadł chrupeczki no i zainteresowany był tym co robię co przyniosłam itd.
Teraz leży pod łóżkiem - czyli mamy dać mu spokój _ taka kryjówka. A ja szaleję z nerwów. Ale zresztą Wy wiecie ...
Nieważna pralka, zmywarka ... byle Karmelek był zdrowy.
ech ciężko być samej w domu a z drugiej strony czy mój TZ by rozumiał mój smutek i niepokój? Nie wiem.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 20:05
autor: Julcik
Trzymam kciuki <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 20:27
autor: margita
Bądź dobrej myśli ... czekamy razem z Tobą ... musi być wszystko dobrze <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 21:11
autor: EwaL
Będzie dobrze, wspomnisz moje słowa <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 21:59
autor: kotku
Gdy jest ktoś obok to nerwy rozkładają się na dwoje i jest czasem łatwiej znosić takie niepokoje.
Też jestem z Tobą myślami, cały dzień dziś się zastanawiałam co tam u Was.
Trzymam kciuki mocno i wierzę, że wszystko będzie dobrze. <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 22:01
autor: Nadialena
My też trzymamy kciuki za Karmelka
Trzymajcie się

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 12 mar 2013, 23:23
autor: Agnes
trzeba być dobrej myśli! kciuki cały czas zaciśnięte

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 08:38
autor: Becia
Zaciskam kciuki i czekam na wieści <ok> Trzymajcie się dzielnie

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 09:18
autor: elwiska3
Za chwilkę wychodzimy ... jestem zdenerwowana strasznie.
Noc była ciężka. O 1.40 był grzeczny spacer do miski. O 3.45 perswazja słowna - miau i miau i prowadzenie do miski.
Rano siedział na miejscu miski .... teraz mnie pilnuje. Transporter jeszcze w szafie żeby go nie denerwować.
trzymajcie kciuki proszę bo bardzo się boje.