Strona 58 z 81

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 08:19
autor: yamaha
A ja mysle, ze cos jednak jest w tym z "tesknoty" za wiatrem....
Moze udaloby sie ja nauczyc chodzic "w szelkach", co ?

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 08:19
autor: Danusia
Przecież to jest późna sterylizacja i to niestety może trochę potrwać .
W jej organizmie już pracowały hormony :ok: i miała wykształcony układ rozrodczy to wymaga naprawdę czasu ,a poza tym zostaje instynkt kocicy już na zawsze.

Mój kocur z uwagi na chore nerki i serduszko miał tez pożną kastrację i po dobrych 2 miesiącach dopiero widać było rezultaty ,a do dziś jak rujkuja koteczki w okolicy to moją królewienkę goni małpiszon ,a jajek przecież nie ma od 2 lat :ok:

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 08:30
autor: komunikacja24
Danusia pisze:Przecież to jest późna sterylizacja i to niestety może trochę potrwać .
W jej organizmie już pracowały hormony :ok: i miała wykształcony układ rozrodczy to wymaga naprawdę czasu ,a poza tym zostaje instynkt kocicy już na zawsze.

Mój kocur z uwagi na chore nerki i serduszko miał tez pożną kastrację i po dobrych 2 miesiącach dopiero widać było rezultaty ,a do dziś jak rujkuja koteczki w okolicy to moją królewienkę goni małpiszon ,a jajek przecież nie ma od 2 lat :ok:
Dzięki...ale i tak myślę,ze ona tęskni bardzo...na pewno hormony jej jeszcze buzują...ale wydaje mi się,ze też za dworem tęskni bo jak wytłumaczyć skakanie na parapet,wpatrywanie się w okno,miauczenie do okna,skakanie pod drzwi balkonowe...jak tylko mąż jest w domu i idzie na balkon zapalić to Raja pierwsza między nogami się pcha na balkon,rozglada się na nim jak nie wiem....mąż ją trzyma bo się bardzo wychula między barierkami a to przecież 3 piętro....
Pod drzwiami chodzi co chwilę i miauczy,potrafi łapkami przednimi skrobac w drzwi....
Nie wiem sama jak jej pomóc.....moze faktycznie na szelkach ją wziąć....

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 08:42
autor: Miss_Monroe
komunikacja24 pisze:(...) jak tylko mąż jest w domu i idzie na balkon zapalić to Raja pierwsza między nogami się pcha na balkon,rozglada się na nim jak nie mąż ją trzyma bo się bardzo wychula między barierkami a to przecież 3 piętro
Nie wypuszczajcie kota na niezabezpieczony balkon! Jeszcze mieszkacie na trzecim piętrze. Załóżcie jej szelki u smycz i wówczas wychodźcie z Nią na balkon. Takie trzymanie jest mało bezpieczne.

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 08:55
autor: komunikacja24
Miss_Monroe pisze:
komunikacja24 pisze:(...) jak tylko mąż jest w domu i idzie na balkon zapalić to Raja pierwsza między nogami się pcha na balkon,rozglada się na nim jak nie mąż ją trzyma bo się bardzo wychula między barierkami a to przecież 3 piętro
Nie wypuszczajcie kota na niezabezpieczony balkon! Jeszcze mieszkacie na trzecim piętrze. Załóżcie jej szelki u smycz i wówczas wychodźcie z Nią na balkon. Takie trzymanie jest mało bezpieczne.
Byłam z nią na balkonie na szelkach i zamiast patrzeć sobie to chciała uciekać szybko do domu,szelki jej nie pasują chyba:( ech..... :((((

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 09:58
autor: Betuś
Spokojnie, cierpliwości. Na wszystko potrzeba czasu. Noże jutro żniw spróbujesz z szelkami i bedzie lepiej...

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 10:46
autor: MoniQ
U nas też szelki nie od razu zostały zaakceptowane. Mordimer się kładł i chodził tyłem :D Ale z czasem się przyzwyczaił.... Próbuj dalej :)

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 13:05
autor: komunikacja24
MoniQ pisze:U nas też szelki nie od razu zostały zaakceptowane. Mordimer się kładł i chodził tyłem :D Ale z czasem się przyzwyczaił.... Próbuj dalej :)
Byliśmy u weta na kontroli,wzięłam ją na ręce i miała szelki na sobie....
Puściłam ją na trawkę,chwilkę się bała ale za chwilę chciała mi uciekać,susem biegła,myślała,że mi zwieje ale nie pomyślała,że ją zatrzyma smyczka....uciekinierka jedna....
Długo sama ładnie szła,myślę,ze się przyzwyczai,nie moge jednak każdego dnia z nią wychodzić a ona chciałaby co dziennie pewnie :-(
Z innych wiadomości to jutro ściągamy szwy,kubraczek jeszcze dobę będzie mieć...wszystko pięknie zagojone.....
Cieszę się bo jej pewnie gorąco w tym kubraku,Puchaty z sierścią swoją pewnie też czuje się jak w piekarniku.....
a za jakiś tydzień szczepienia.....

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 11 cze 2014, 16:13
autor: Betuś
Forrest tez udawał, ze nie umie chodzic w szelkach. Jednak jak nie dopuszczalam to w koncu przestał o nich myslec...

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 12 cze 2014, 20:11
autor: komunikacja24
Rajeczka dzisiaj miała zdjęte szwy,kubrak zdjęty i w końcu moze się wylizywać po całości co szybko zaczęła robić.
Kupiłam odkłaczacz u weta 44zł <shock> serio tyle kosztuje czy przepłaciłam?

Puchaty miał dzisiaj pranie kupra bo kupsztal się przylepił do tyłeczka i roznosił zapach po całym mieszkaniu <zły>