Strona 58 z 89
Re: Arya i Eddie
: 13 lis 2015, 13:06
autor: Fusiu
ojejciuuuuu <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Arya i Eddie
: 13 lis 2015, 16:08
autor: asiak
Mam nadzieję, że rozłożyłaś go ponownie? :-)
Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 12:47
autor: nmin
Postawiłam w zamian pluszową budkę
Arya nie dała się oszukać, ale za to pocieszyła się nową miejscówką w naszej sypialni. Razem z transporterem dotarł hamaczek, przez pierwsze dwa dni był totalnie ignorowany, a wczoraj wieczorem Arya go wypróbowała i chyba jest zadowolona, bo rano też tam leżała - a przecież jeszcze nawet nie grzejemy zbyt mocno. Pańcio zachwycony, wreszcie jakiś kotek spał po jego stronie :-)
Ciekawe, jaką to ma wytrzymałość... Arya waży 4.3 kg (ważył ją teraz weterynarz). Od ostatniej wizyty zrzuciła 10 dkg

Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 13:24
autor: Beate
Ślicznotka <zakochana> chyba zadowolona :-)
Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 13:28
autor: Neta
Fajny ten hamaczek

Zawsze się zastanawiałam czy on jest w stanie utrzymać dorosłego brytusia? <mrgreen>
Arya rzeczywiście smutna po złożeniu transporterka, więc dobrze że teraz hamaczek ma
Mamy dokładnie ten sam transporter, jest cały czas w rogu sypialni, ale Amiśka z niego nie korzysta. W lecie korzystała jak był na balkonie, ale jako stopnia do dostania się na parapet <mrgreen>
Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 17:00
autor: asiak
My też mamy taki hamaczek Rufi :-) Kacperek bardzo często się w nim wyleguje, waży ponad 6 kg :-)
Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 19:26
autor: Fusiu
Ale super!
Piękna jest <serce> <serce> <serce> <serce>
Musze chłopakom koniecznie sprawić <gwiżdże>
Re: Arya i Eddie
: 14 lis 2015, 20:01
autor: nmin
My mamy Yumi z Zooplusa. Przymierzałam się do białego Trixie za punkty, ale ktoś odradzał i polecał ten beżowy (zdaje się, że Dorszka) :-)
Re: Arya i Eddie
: 21 lis 2015, 20:54
autor: nmin
Dobry wieczór, mam na imię Arya i całą noc rzygałam <diabeł> Pańciostwo się martwiło, że się zakłaczyłam, ale pan doktor uznał, że to zwykłe zatrucie. Dostałam lek przeciwwymiotny, w domku zjadłam z braku laku trochę karmy weterynaryjnej z puszki i humor mi się poprawił.


I nawet dziś nie użyli mojego ulubionego transporterka, tylko wzięli plastikowy, bo w razie czego łatwiej umyć!
Re: Arya i Eddie
: 21 lis 2015, 21:08
autor: gloria
ma minkę w stylu
"ale o co wam wszystkim chodzi" 
życzę dużo zdrówka!
ja jeszcze nie mam doświadczenia w zakłaczaniu i wymiotach, niewielkie jedynie... Elsa w ciągu miesiąca trzy razy miała odruch wymiotny połączony z chrząkaniem, nic nie zwymiotowała, raz tylko odrobinę chrupek, bo to było zaraz po jedzeniu, nie linieje, ale bardzo często się myje, pasty jeszcze nie podawałam, dzisiaj kupiłam przysmak odkłaczający z Beaphara