Strona 58 z 145

: 07 mar 2011, 13:39
autor: Renia
Ale z Gurusia "maszyna" <lol>

Buziak dla Hamsinki :kotek:

: 07 mar 2011, 14:57
autor: Pola
Jaki OGON :ok: Nic poza nim nie widzę :-D

: 07 mar 2011, 19:51
autor: Dorota
Pola pisze:Jaki OGON :ok: Nic poza nim nie widzę :-D
Dzisiaj z tą rudą kitą przeżyłam chwile grozy <diabeł> . Miałam nikomu nie mówić a w szczególności Dorszce bo mi koty jeszcze odbierze, że taka bezmyślna jestem :-x ale piszę to ku przesrodze innym <diabeł>
Dzisiaj byłam w Szczecinie więc do domu troszkę później dotarłam , spieszyłam się jak zawsze bardzo bo przecież Miśki same ..... W mieszkaniu wszystko ok! Guruś się najadł i oczywiście nie dstępuje mnie na krok , pokłada się pod nogami , wywraca i w pewnym momencie wskoczył na zlewozmywak w kuchni, bo właśnie zmywałam naczynia. Ja myję a on sobie tak siedzi rudą kitą majta w pewnym momencie swąd poczułam <strach>
Taaaak ogon się posmażał , bo kita na kuchence była a mój obid mój się odgrzewał.
Oczywiście nic się nie stało bo byłam na miejscu i kitę uratowałam. Nie chcę myśleć o innym zkończeniu. <strach>
Strasznie się zdenerwowałam i jeszcze nie mogę dojść do siebie . I tak sobie myślę, że niby człowiek taki odpowiedzialny jest i przewidujący i się stara i kocha nad życie a takiej sytuacji nie przewidziałam :-( .

a z tą "maszyną" to chyba lekka przesada Reniu :-x :)

: 07 mar 2011, 20:08
autor: Dorszka
No proszę, ktoś tu się na CZARNY WĘGIELEK chce przerobić, ciekawe, dlaczego <gwiżdże>

Dorotko, Ty się tam nie denerwuj, bo wszystko dobrze się na szczęście skończyło. Wymiziaj rudą kitę, a o maszynę na Renię nie krzycz :-x Ja tam nie wiem, czy to nie jest dobre słowo...

: 07 mar 2011, 20:19
autor: Sonia
Dorotko widać, że ktoś musiał zauroczyć kitkę Gurusia, że go taka przygoda spotkała, musisz mu czerwoną kokardkę na ogon zawiązać na wszelki wypadek <lol>
Oczywiście żartuję sobie tylko :-D Dobrze, że byłaś w pobliżu i uratowałaś najpiękniejszą forumową kitkę :kotek:

: 07 mar 2011, 20:43
autor: Dorota
Dorszka pisze: a o maszynę na Renię nie krzycz :-x Ja tam nie wiem, czy to nie jest dobre słowo...
I Ty przeciwko mojej Kruszynce :-x ja nie wiem skąd takie skojarzenia ...

"Paterę" jakoś przeżyłam ale "maszyny" nie wybaczę <lol>

: 07 mar 2011, 20:47
autor: Sonia
Dorota pisze:
Dorszka pisze: a o maszynę na Renię nie krzycz :-x Ja tam nie wiem, czy to nie jest dobre słowo...
I Ty przeciwko mojej Kruszynce :-x ja nie wiem skąd takie skojarzenia ...

"Paterę" jakoś przeżyłam ale "maszyny" nie wybaczę <lol>
Dorotko nie przejmuj się. Skoro Gurusia mają za "maszynę" to ja mam w domu drugą. Choć wszyscy mi wmawiają, że wszystko jest ok <gwiżdże>

: 07 mar 2011, 21:06
autor: Renia
O rany,
a moje skojarzenie zrodziło się z mebla, na którym się Guruś usadowił.
Mam taką maszynę Singera starą na identycznej podstawie, a tu zamiast maszyny ... Guruś :kotek:
Ciocia Renia podmucha tą upaloną kitę :kiss:

: 07 mar 2011, 21:07
autor: Dorota
Soniu ja tak sobie pomyślałam ,że co niektórzy zazdroszczą nam apetytu naszych chłopców <mrgreen>
zachęcają, wymyślają a po mieszkaniu sznurki biegają .

A u mnie proszę, Guruś siada na kanapie, łapką trąca i pysia otwiera <lol> dostaje pięć chrupek i koniec. <diabeł>
Ja nie mogę swobodnie na tapczanie siadać bo Ruda Małąpa odrazu w gotowości siedzi i czeka na następną porcję.

: 07 mar 2011, 21:14
autor: Dorota
Renia pisze:O rany,
a moje skojarzenie zrodziło się z mebla, na którym się Guruś usadowił.
Mam taką maszynę Singera starą na identycznej podstawie, a tu zamiast maszyny ... Guruś :kotek:
Ciocia Renia podmucha tą upaloną kitę :kiss:
bo to jest przerobiona maszyna na stolik <lol> <lol> <lol>

podmuchać to za mało , ucałować jeszcze trzeba :-?