Strona 58 z 349
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 01:44
autor: ozon
Aga L. pisze: Biedny Boluś, to na pewno dobry pomysł czekać na pęknięcie ropnia? Nie da się tego zrobić chirurgicznie i skrócić cierpienia?
Też mnie to zastanawia.
Asiu, czy to jest ten sam wet, do którego chodzisz z Magnusem i Madoxem?
Fusiu pisze:Oby nie było za późno.
Oby.
Trzymaj się, Boluś, kciuki za Ciebie mocno zaciskam.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 06:15
autor: asiak
Ojej, jakie smutne wieści

Boleczku, dużo zdrówka koteńku <ok> <ok> <ok>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 07:43
autor: MoniQ
Biedny Boluś...

Zdrowiej koteczku
Asiu, jeśli trzeba to pomoc tylko czeka na sygnał, tak jak to Aga powiedziała

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 08:43
autor: Fusiu
My już po wizycie z Bolesławem! Gorączka spadła i temperatura jest idealna. Noga lekko sklesla i lekarz jest dobrej myśli, że ropa się wchłonie i nie zrobi się przetoka. Natychmiastowa reakcja wczoraj prawdopodobnie uratowała mu życie.
Boluś już puszczony do Lola i razem leżą na trawie. Nie wiem czy to wynik stresu, ale Bol chodzi na lapce normalnie.
Dziękuję jeszcze raz za wsparcie. Jeśli nie udzwigne finansowo leczenia Bolesława, to dam znać, choć jest to dla mnie nieco krępujące. Ale zdrowie bliźniaków jest dla mnie na pierwszym miejscu.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 08:48
autor: Beate
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 09:07
autor: Aga L.
Super, tak trzymać, Boluś <tańczy> Nawet nie wiesz chłopie ile razy twoja Pani ci życie uratowała
A Ty, Asiu, nawet się nie zastanawiaj, z przyjemnością pomożemy

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 09:25
autor: ozon
Fusiu pisze:Boluś już puszczony do Lola i razem leżą na trawie. Nie wiem czy to wynik stresu, ale Bol chodzi na lapce normalnie.
Asiu, Ty znasz chłopaków najlepiej. Nie ma ryzyka, że Bolek za chwilę wstanie i swoim starym zwyczajem gdzieś powędruje? Albo coś mu nagle strzeli do głowy i nie będzie szans, żeby go dogonić, skoro normalnie chodzi na łapie?
Bardzo, bardzo się cieszę, że jest lepiej, ale dalej martwi mnie ten gałgan strasznie...

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 09:32
autor: Fusiu
Z wrażenia nie zauważyłam waszych pytań <oops>
Tak, Bolkiem ii Lolkiem zajmuje się lekarz moich chłopaków. Wczoraj byłam tak zestresowana Bolkiem, że nie zauważyłam wpisów.
Co do operacji, to wet mówi, że to nie jest coś co się nacina. Procedura jest taka, że zapalenie ropne rozchodzi się przez podawanie antybiotyków. Jestem dobrej myśli. We wtorek kolejna wizyta. Nie mogłam podać antybiotyku w tabletkach, bo w jego stanie wskazane jest w formie zastrzyku.
Ozon, myślałam o tym. Myślę, że w poniedziałek znowu go przetrzymam w piwnicy. Nie mogę przez 3 dni go tam trzymać, bo by mi serce pękło. Bolek daje się już łapać bez żadnego problemu. Wręcz sam mi na ręce wchodzi. Może wie, że mu pomagam? Jest tak grzecznym pacjentem, że w klinice wszyscy są nim zachwyceni.
Boluś dziekuje ciociom

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 09:40
autor: Danusia
O matko Asiu ja przez moje problemy zupelnie wyleciałam z obiegu i nic nie wiem ale się zmartwiłam .
Trzymam mocno kciuki jesteś przekochana i najcudowniejsza kocia Pancia i wiem ,ze wszystko skończy sie dobrze przy Twojej opiece i jeszcze te upały sama przez nie mam dodatkowe problemy .
Mocno trzymam za WAS kciuki i jakby co dajcie mi znać ,że jest potrzebna pomoc ,że zbieracie się czy coś bo ja chwilowo jeszcze na innej orbicie jestem

,ale zawsze bardzo chetnie pomogę i w ogóle tylko sama jestem do .......... ale jeszcze trochę :-)
<ok> <ok> <serce> <serce>

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 08 sie 2015, 09:48
autor: ozon
Fusiu pisze:Ozon, myślałam o tym. Myślę, że w poniedziałek znowu go przetrzymam w piwnicy. Nie mogę przez 3 dni go tam trzymać, bo by mi serce pękło. Bolek daje się już łapać bez żadnego problemu. Wręcz sam mi na ręce wchodzi. Może wie, że mu pomagam? Jest tak grzecznym pacjentem, że w klinice wszyscy są nim zachwyceni.
OK, Asiu, ufam Twojej ocenie sytuacji, chociaż po wcześniejszych historiach ta Bolkowa wolność trochę mnie przeraża.
Ale dumna jestem z niego, że jest takim dzielnym pacjentem. Zuch chłopak
