Strona 58 z 171

: 16 sie 2011, 11:07
autor: Agnieszka7714
Ale masz cudny duecik. A dwunożny jak się pięknie z przyjacielem prezentuje. <zakochana>

: 19 sie 2011, 10:41
autor: animru
niestety wczoraj sytuacja się powtórzyła i Bazyl dostał gorączki 39,9. Jak tylko wydaje mi się podejrzany, łapię za termometr. W transporter i do weta. Zrobili mu badanie krwi - wyniki na tyle dobre, że nie ma mowy o żadnym wirusowym zapaleniu, zresztą, gdyby takie było nie zareagowałby na tą jedną dawkę antybiotyku, którą dostał poprzednim razem - a przecież po niej zachowywał się jak nowo narodzony i tydzień był spokój. Także diagnoza jest taka, że to infekcja bakteryjna, na którą tamta jedna dawka (plus trzy przypominające) była za słaba i Bazyl dostał teraz antybiotyk na 3 tygodnie. Oczywiście już po pierwszej dawce mu się poprawiło i lata jak szalony (dzisiaj w nocy mało z Teodorem nie rozwalili chałupy <diabeł> )

[dodam, że tym razem badał go inny wet, który zresztą ochrzanił poprzedniego za tą jedną dawkę antybiotyku.]

: 19 sie 2011, 11:10
autor: animru
Obrazek

Obrazek

: 19 sie 2011, 12:07
autor: kizior
zdrówka dla Bazylka :kotek:

: 19 sie 2011, 13:15
autor: Sonia
Trzymam kciuki za Bazylka <ok>

: 19 sie 2011, 13:20
autor: Dorszka
Zdrówka dla Bazylka, niech już tu nikogo nie straszy :-x

: 19 sie 2011, 16:00
autor: Matyldonka
Prosze juz byc zdrowym :-)

: 19 sie 2011, 16:41
autor: maga
Zdrówka ...oczywiście dla kociaka :)

ale faktycznie pierwszy wet sie nie popisał.

: 19 sie 2011, 16:55
autor: animru
dziękujemy, jesteśmy dobrej myśli. :-/ teraz to już musi być dobrze :-| biedny Bazylek.

a co do Teosia, to powiem Wam, że tak pozytywnego kota, jeśli chodzi o charakter, to nigdy nie widziałam :-) kocham go miłością wielką, napatrzeć się na niego nie mogę, jak gania, jak się bawi, jak wszystkim się interesuje, jaki jest odważny. :-> uwielbiamy go wszyscy.
Bazylka oczywiście też, to nasz pierwszy czworonożny i oczywiście zajmuje u nas specjalne miejsce. pan i władca <lol> <zakochana>

Jak ja mogłam żyć bez kotów? <strach>

: 20 sie 2011, 17:24
autor: animru
potrzebuję porady odnośnie podawania kotu tabletek. Bazyl jest niestety bardzo oporny - wczoraj udało mi się podać mu antybiotyk rozpuszczony w małej ilości wody strzykawką, dzisiaj próbowałam tak samo, ale już nie było tak łatwo, zaczął tym pluć i część spłynęła mu po brodzie <shock> tzn żuchwie <rotfl> tzn. nie wiem, jak to nazwać <lol>

ponieważ nie lubi mokrego, to nie wiem, czy zliże jak pokruszę mu tą tabletkę do mokrego hmmm.

jak dam mu do paszczy całą, to obawiam się, że zwymiotuje. no nie wiem już, co robić :-o

;-(