Dorszka na brak zajęcia to chyba nie narzekasz <mrgreen> , my tu myślimy że u Was to wieczna sielanka <roll> fotki, mizianki i zabawy a w realu to prawdziwa
ORKA JEST
Specjalnie czekaliśmy z Bohdanem na moment, żeby posnęły, żeby Wam pokazać, z jaką prędkością są "na chodzie" <lol> I tak nie do końca nam wyszło, bo Gatta przysnęła, a to na jej miauk rozdarty wszyscy reagują natychmiastowym "żarcie idzie!!!". Karmienie to bardzo ściśle przestrzegana procedura: najpierw musi dostać Gatta, żeby maluchom nie sprzątnąć wszystkiego z prędkością światła.CZANKRA pisze:Pisk byl pewnie dlatego ze juz z daleka zapach dochodzil do noskow spiacej ferajny. To tak jak na reklamie kawy THIBO. <lol>
To akurat nie było to, co tygrysy lubią najbardziej, kurczak podrobiony, jakbym dała wołowinkę, to jeszcze w ścieżce dźwiękowej nagrałyby się fantastyczne warczenia, i to wcale nie tylko chłopaków <lol> Ale dziś dzień kurczakowo-indykowy.CZANKRA pisze:Dorszka a co ona takiego pysznego dostaly ze tak wszystko zjadly - wchodzac w czasie jedzenia co poniektore do miski przednimi lapami ?
Wczoraj Bohdan przyniósł do domu 2,5 kilograma indyka, ucieszyłam się, mówię, o jak fajnie że o kotkach pamiętałeś, a on na to "Myślałem raczej o nas" <lol> Trochę dziś odkroiłam na obiad z tego indyka, kilogram już poszedł na kolację maluchów <mrgreen>Sonia pisze:Dorszka Wy to chyba już na wegetarianizm chwilowo przeszliście, skoro te wszystkie żarłoki tyle mięcha pochłaniają <mrgreen>