Strona 59 z 88

: 16 paź 2011, 19:26
autor: Dorota
efekty dźwiękowe to rozdarty Guru x 17 <strach> a potem mlaskanie <lol> <lol> najfajniejszy filmik :ok:
Dorszka na brak zajęcia to chyba nie narzekasz <mrgreen> , my tu myślimy że u Was to wieczna sielanka <roll> fotki, mizianki i zabawy a w realu to prawdziwa
ORKA JEST :mimbla:

: 16 paź 2011, 19:31
autor: Sonia
Dorszko podziwiam. Obsłużyć taką zgraję to naprawdę nie lada wyczyn.
Sąsiedzi to chyba aż na parter wiedzą, kiedy u Ciebie obiadek jest podawany <rotfl>
Maluchy są kapitalne i jaka różnica w wielkości między tymi włochatymi, a tymi z krótkim futerkiem. A w rzeczywistości to może wcale nie są większe, tylko te futro tak przekłamuje <lol>

: 16 paź 2011, 20:02
autor: manita
Cała kura chyba poszła <lol> , jakie jęki, jakie miauki i jakie mlaskanko <mrgreen> , słodko się na nie patrzy ale pracy wymaga to za pewne ogrom. Brawa dla was za to, że ogarniacie cały ten żłobek.

: 16 paź 2011, 20:26
autor: Dorszka
CZANKRA pisze:Pisk byl pewnie dlatego ze juz z daleka zapach dochodzil do noskow spiacej ferajny. To tak jak na reklamie kawy THIBO. <lol>
Specjalnie czekaliśmy z Bohdanem na moment, żeby posnęły, żeby Wam pokazać, z jaką prędkością są "na chodzie" <lol> I tak nie do końca nam wyszło, bo Gatta przysnęła, a to na jej miauk rozdarty wszyscy reagują natychmiastowym "żarcie idzie!!!". Karmienie to bardzo ściśle przestrzegana procedura: najpierw musi dostać Gatta, żeby maluchom nie sprzątnąć wszystkiego z prędkością światła.

Na początku filmiku słychać skrzypienie drzwi - to ja wchodzę do pokoju z trzema takimi talerzami, jak te dwa, które widzicie. Słychać beczenie-miauczenie: to Arabica, która leżała na środku, i jako pierwsza zobaczyła wnoszoną stołówkę.Gdyby Gatta nie spała, popis byłby naprawdę nie z tej ziemi, ale w tym momencie jeszcze nie wiedziała, czy warto się ruszać. Kwinto i Kali były jedynymi kociakami, które nie spały, dlatego Kwinto przybiegł tak szybko - on też już wie, co to znaczy, jak wchodzę z takim balastem <lol> Potem widzicie przelatującą Gattę, i miauk beczący to już ona - i to jest ten budzik dla reszty. Jeszcze nie są do końca wybudzone, ale to tylko do chwili, w której słyszycie stuk - to stawiam talerz "dla Starych" poza kojcem, żeby nie przeszkadzały maluchom. Jak jest stuk, jest jedzenie! One to widzą po drugiej stronie szyby, tam się zbiegają, a potem już wnoszę, i resztę widzicie.
CZANKRA pisze:Dorszka a co ona takiego pysznego dostaly ze tak wszystko zjadly - wchodzac w czasie jedzenia co poniektore do miski przednimi lapami ?
To akurat nie było to, co tygrysy lubią najbardziej, kurczak podrobiony, jakbym dała wołowinkę, to jeszcze w ścieżce dźwiękowej nagrałyby się fantastyczne warczenia, i to wcale nie tylko chłopaków <lol> Ale dziś dzień kurczakowo-indykowy.

Na jedno posiedzenie idzie ni mniej ni więcej tylko kilogram mięsa, wszystko jedno, jakiego, i w tym kilogramie na ogół nie załapują się ani Borgia, ani Fado. Czasami zdarzy się, że coś zostanie, to niosę Fadusiowi, ale to marne resztki są, więc i tak trzeba mu robić coś osobno. <diabeł>

: 16 paź 2011, 21:36
autor: madziulam2
toż to są smoki a nie koty!!!!

miniaturka Gatty jest olśniewająca <serce>

: 16 paź 2011, 21:47
autor: Alicja
Świetny filmik. Podziwiam Cię Dorszka, tyle pyszczków nakarmić :-)

: 16 paź 2011, 21:51
autor: Sonia
Dorszka Wy to chyba już na wegetarianizm chwilowo przeszliście, skoro te wszystkie żarłoki tyle mięcha pochłaniają <mrgreen>

: 16 paź 2011, 22:20
autor: Dorszka
Sonia pisze:Dorszka Wy to chyba już na wegetarianizm chwilowo przeszliście, skoro te wszystkie żarłoki tyle mięcha pochłaniają <mrgreen>
Wczoraj Bohdan przyniósł do domu 2,5 kilograma indyka, ucieszyłam się, mówię, o jak fajnie że o kotkach pamiętałeś, a on na to "Myślałem raczej o nas" <lol> Trochę dziś odkroiłam na obiad z tego indyka, kilogram już poszedł na kolację maluchów <mrgreen>

: 16 paź 2011, 22:21
autor: Gosia i Ira
Bardzo podoba mi się Kwinto <serce>
Oglądałam ten filmik z buzią otwartą <lol>

: 16 paź 2011, 22:37
autor: AgnieszkaP
Dorszka pisze:Wczoraj Bohdan przyniósł do domu 2,5 kilograma indyka, ucieszyłam się, mówię, o jak fajnie że o kotkach pamiętałeś, a on na to "Myślałem raczej o nas" <lol>
<lol>

Ostatni filmik ze stołówki bomba <lol>