Strona 59 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 09:21
autor: Mago
Elwisko, mocne kciuki zaciskam :-)
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 09:55
autor: Yola
Trzymamy kciuki i myslami jestesmy z Wami.
Nie boj nic, bedzie dobrze

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 10:45
autor: AgnieszkaP
Elwisko, kciuki zaciśnięte z całych sił <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:07
autor: elwiska3
Jesteśmy już w domu. Ekg wyszło bez zmian. A krew poszła znowu na badania do Lab Wetu - tym razem na troponiny. Karmelek bardzo grzecznie podał łapkę - najpierw jedna a następnie drugą. Dumna jestem z niego.
Kciuków nie puszczajcie proszę. Czekam jak na szpilkach bo wynik dziś lub jutro będzie.
Mam przed sobą poprzednie wyniki ( z poniedziałku ) i faktycznie mieści się wszystko w normie. Oprócz tej kinazy keratynowej norma do 688 a Karmelek ma 1079

i chlorków oraz sodu ale tu są nieznaczne podwyższenia.
Zaraz idę do pracy - ale najchętniej zostałabym w domu z moim Słoneczkiem a drugie przyprowadziła sobie z przedszkola.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:21
autor: asiak
<ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:22
autor: Dorszka
Napisałam już w innym wątku - kinaza często robi taki "numer". Jeśli nie ma innych "odbiegów" od normy, jeśli EKG prawidłowe, jeśli praca serca prawidłowa, na pewno nic się nie dzieje. Ale rozumiem lęk, kiedyś i ja przeżyłam szok kinazowy przy badaniu jednej z kotek, na szczęście mam bardzo mądrą i wyważoną panią weterynarz, która ostudziła moje zapędy w doszukiwaniu się chorób serca u 5 letniej, regularnie i wszechstronnie badanej kotki na podstawie jednego parametru. Kotka ma już 9 lat, i nigdy taki wybryk w wynikach się nie powtórzył, ani też nie zdarzył się przed tamtym badaniem. Rozumiem stres, ale jak zawsze apeluję o spokój i nie "podkrecanie atmosfery", bo kot to czuje i zaczyna się bać, co na pewno mu nie służy. Zawsze też w takich przypadkach proponuję właścicielom zrobienie własnych badań, popatrzenie na poziom swoich trójglicerydów, cholesterolu, itp. <lol>
Oczywiście jeśli jest cokolwiek, co niepokoi w zachowaniu Karmelka, trzeba go dokładnie sprawdzić, ale nie należy oczekiwać, że kot to maszynka, i wszystkie cyferki grzecznie zmieszczą się na skali.
Trzymam kciuki, żeby nerwom był już kres

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:34
autor: elwiska3
Dziękuję dziewczyny za wsparcie
Karmelek mnie niepokoił wiec zaczęliśmy robić badania. Od 3 tygodni coś się działo. NA początku wydawało się że brzuszek i zaparcia, chodził do tyłu, niespokojny był. Chętny do zabawy a jednocześnie bez energii i sił. często przysiadał.
Po podanych lekach było lepiej.
Ale znowu gorsze samopoczucie wróciło. Lekarka obejrzała Karmelka no i okazało się, że boli go przy łapkach - staw biodrowy/plecki. Wyniki badań na nic więcej nie wskazały.
No i albo problemy z brzuszkiem były wtórne do bioderek - bo chłopak nie mógł sobie przykucnąć i stad brak qupali.
Albo zbiegły się te 2 czynniki. No i to co diagnozujemy czy nie ma to związku z serduszkiem.
Dziś dostał Matacam i do domu Onsior ( mam podawać od piątku). Na razie więcej zaleceń nie ma.
Powinnam zrobić jeszcze jakieś badania?
Badania sobie tez zrobiłam - nawet pani laborantka lizaka mi dała - " dla dzielnej dziewczynki" (
ja panicznie boje się pobierania krwi a kocham oglądać wszelkiego rodzaju operacje) teraz muszę się z nimi do swojej lekarki wybrać.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:37
autor: maga
Może by tak RTG właśnie tylnich łapek ( USG stawów biodrowych), kregosłupa. Dobry ortoped. Bo może tu jest przyczyna.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:44
autor: elwiska3
Dziś bolesność przy badaniu była dużo mniejsza. I Karmelek też widać że sprawniejszy.
Na pewno nie zostawię tego bez diagnozy. Ale też nie będę na razie chłopczyka stresować. W poniedziałek/ wtorek mamy się pokazać znowu u dr Marysi.
Chociaż EKG w sumie jak pan doktor robił to z zainteresowaniem oglądał i słuchał <lol>
No i w sumie już tak całkiem z innej beczki ucieszyłam się jak pan doktor mnie poznał ( przyjechał EKG zrobić ) po tylu latach. Piesek Okruszek odszedł w 2005 roku - a i tak zajmowała się nim raczej pani doktor.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 13 mar 2013, 11:50
autor: Danusia
Elwirko ,a jak badanie serduszka ?
Czy robiłas badanie moczu , przy infekcjach kotki mają czasami właśnie z tylnymi łapkami problemy, tutaj Sonia jest przykładem ,a raczej jej koteczka , moze dokładniej napisać.
Moja sunia seterka ( jeszcze w czasie studiów) jak miała zapalenie nerek to miała sztywne tylne łapki i ciagnęła je wręcz za soba, a lecznie było dość długie i w szpitalu mordeczka nawet leżała.
Albo przydałby się własnie specjalista od tego co ustaliła wetka tak jak napisała Maga